Forum Nasze Cytrusy

Cytrusy posadzone od pestki - Cytrusy krzand

krzand - 2011-05-24, 19:53
Temat postu: Cytrusy krzand
Jestem tu nowy i mam problem z poruszaniem się po forum. Za stary może jestem? :wink: Załączam fotografie moich najstarszych i najmłodszych podopiecznych. Największe drzewko, to pomarańcza posadzona przeze mnie z pestki w 1982 roku, mniejsze to cytryna, rocznik 1996, no i najmłodsze, tegoroczne latorośle. Prawie co roku sadzę nowe nasionka, niestety gabaryty mojego domu, nie pozwalają na zatrzymanie ich. trafiają więc do znajomych w formie prezentów. Hoduję również inne egzotyczne roślinki (oczywiście z nasionek). Mam kawę, awokado, oliwki, a także nasze drzewka liściaste i iglaste amatorsko zminiaturyzowane. Co do moich cytrusów, to mam problem: mimo stosownego wieku, nigdy nie zdradziły najmniejszej ochoty na zakwitnięcie. Może coś nie tak robię? A może ktoś zna sposób, aby "zmusić" cytruska do zakwitnięcia? Pozdrawiam, Krzysztof.
papiszynka - 2011-05-24, 20:07

Witaj krzand.

Śliczne masz te drzewka i tak ładnie przycięte :) Ja mogę póki co pomarzyć o takich drzewach, bo moje najstarsze drzewko ma niecały roczek.. ale możliwe, że kiedyś się doczekam.

Koniecznie pozakładaj tematy dla drzewek w osobnych działach, możesz to samo zrobić z kawą i innymi roślinkami. Mam nadzieję, że szybko odnajdziesz się na forum i dowiesz się wielu ciekawych rzeczy :wink:

pysia - 2011-05-24, 21:25

dlaczego ja nie widzę zdjęć?
mariusz11 - 2011-05-24, 21:40

Ja też nie widzę.
papiszynka - 2011-05-25, 06:54

widocznie przy przenoszeniu tematu coś się popsuło w kodzie
krzand - 2011-05-25, 07:16

No, nie widać tych moich pupilków. Jak nikt tego nie naprawi, wrzucę fotki jeszcze raz. K.
krzand - 2011-05-25, 12:27


oj, zawiłe są ścieżki prowadzące do celu...
Ale udało się! Zamieszczam ponownie fotografie, dodam, że pomarńcza w tym roku kończy 29 lat i mierzy ok. 1,9m . Nadal nie znam przyczyny niekwitnięcia.

papiszynka - 2011-05-25, 13:35

Drzewka nie kwitną, bo są posadzone z pestki.. Raczej nic nie da się zrobić, tylko czekać i mieć nadzieję, że kiedyś zakwitną. Szkoda takich ładnych drzewek na szczepienia tak więc proponuję zaopatrzyć się w mniejsze, kwitnące drzewo a o te dbać nadal i starać się im jak najbardziej dogadzać ;)

Tak na marginesie... Nawozisz swoje drzewka? Jakim nawozem? W jakiej są ziemi? Zraszasz listki? Zimujesz?

teresakazik2 - 2011-05-25, 13:43

Bardzo ładne drzewka <super> , pięknie uformowane :-D , po prostu cudo <bravo>
pysia - 2011-05-25, 15:01

Jest wiele przyczyn braku kwitnienia, a nie tylko to że są z pestki.
Proponuję ci trzy rozwiązania , które mogą pobudzić do kwitnienia twoją pomarańczę. Pierwszy to przesusznie rośliny, tak aby zrzuciła liście i silniejsze przycięcie korony a następnie intensywne nawożenie i podlewanie (oczywiście bez przesady żeby nie utopić) Drugi sposób to przechłodzenie i umiarkowane przycięcie korony.
Ostatni to próba oczkowania lub szczepienia osobnikiem owocującym.
Osobiście stosowałam dwa pierwsze z powodzeniem na słodkiej pomarańczy (niestety cięcie było słabsze ze względu na ignorancję ogrodnika miejskiego i jego brak wiedzy w zakresie pielęgnacji roślin ) Obecnie pomarańcza ma jeden owoc. Kwitła jednak obficiej, ale zawiązek ostał się jeden :( Moje domowe mandarynki i cytryny co roku mają za to owoce dzięki temu że zimują w zimnie lub je przesuszam a następnie dość drastycznie przycinam. Twoje cytruski są tak wypielęgnowane , ze pewnie nigdy nie zdubiły bodaj listka :-) i to jest przyczyną najprawdopodobniej braku kwitnienia. Cytrusy nie są roślinami całorocznymi, zawsze przechodzą okres spoczynku.

Marcin_ - 2011-05-25, 16:20

Absolutnie nie przesuszaj! Twoje rośliny są jeszcze w fazie młodocianej i nie są zdolne do kwitnienia dopóki nie wejdą w fazę dojrzałą. Dokładne mechanizmy nie są jeszcze poznane, ale najprawdopodobniej cytrusy mają "licznik węzłów". Od wykiełkowania zaczyna się naliczanie węzłów i tak każdy kolejny węzeł ma swój numer. Każda siewka ma genetycznie zapisaną inną liczbę węzłów, po osiągnięciu której wejdzie w fazę dojrzałą i od tego miejsca będzie w stanie kwitnąć. Licznik węzłów jest AUTONOMICZNY dla każdej gałązki, czyli każda z nich samodzielnie osiąga wymaganą liczbę węzłów i dopiero wtedy kwitnie. Czyli może być tak, że w jednym miejscu na cytrusie pojawiają się kwiaty, podczas gdy wszystkie inne pędy nie osiągnęły jeszcze dojrzałości i nie mogą kwitnąć.
Dla cytryn i mandarynek liczba węzłów wymagana do zakwitnięcia to 200-300, dla pomarańczy słodkich ok. 400-600, dla grapefruitów 700+. Każda siewka ma trochę inną liczbę, ale przeważnie wg. gatunku mieści się w tych kategoriach. Można policzyć liczbę węzłów danego pędu w prosty sposób: liczymy wszystkie oczka na danym pędzie od jego końca do miejsca, w którym zaczyna się korzeń. Oczko, czyli miejsce z którego może wybić gałązka, jest obecne przy każdym węźle. Zaraz pod oczkiem zazwyczaj znajduje się liść.

Twoje drzewka są świetnie uformowane, bardzo ładnie się prezentują, ale paradoksalnie właśnie dlatego nie kwitną. Po prostu każdym cięciem "zabierasz cytrusowi trochę węzłów" i musi zaczynać od miejsca, w którym ciąłeś. Czyli przypuszczalnie: na szczycie pędu jest 490 węzłów. Jeszcze 10 i pojawiłyby się kwiaty. Ale ucinasz pęd na 450. węźle i cytrusowi brakuje teraz 50 węzłów do kwitnięcia. Ciągłe przycinanie uniemożliwia osiągnięcie wymaganej liczby węzłów do zakwitnięcia.

Co można zrobić, żeby pojawiły się kwiaty? Możesz uciąć koniec jednego z najdłuższych pędów (największa liczba węzłów) i zaszczepić na podkładce. Każde oczko "pamięta" swój numer, po zaszczepieniu go na podkładkę nadal go ma. Załóżmy że było 450 węzłów, a do kwitnienia potrzeba 500. Zaszczepionej rośliny nie przycinasz w ogóle, wypuszcza jeszcze 50 węzłów (długość pędu ok. 30-50 cm) i zaczyna kwitnąć.


Owszem, podlewając mniejszymi ilościami wody przez kilka tygodni, następnie zwiększając ilość wody można pobudzić cytrusy do kwitnienia, ale to się robi wczesną wiosną, tylko na cytrusach, które już wcześniej kwitły. Rzeczywiście wtedy pojawia się więcej kwiatów, niż normalnie. Roślina po prostu czuje wiosnę i jest to korzystne. Ale absolutnie nie wolno doprowadzić do zrzucenia liści, przesusza się delikatnie, po prostu podlewasz trochę mniej, ale często. Każde masowe zrzucenie liści przez cytrusa pogarsza jego kondycję, roślina staje się mniej odporna na szkodniki i choroby! Owszem, później będzie kwitła jak szalona, ale to dlatego, żeby wydać jak najwięcej nasion i ocalić swoje geny. Po prostu roślina "wie", że może wkrótce uschnąć.

To tak jak mówić, że człowiek może więcej zrobić pod wpływem stresu. Wydziela się adrenalina, dostajemy przypływu siły, większej odporności na ból, mamy lepszą koncentrację. Ktoś może powiedzieć, że trzeba się stresować, wtedy nic nas nie będzie bolało, będziemy silniejsi i dzięki temu szczęśliwi. Jak wiadomo, to bzdura.

Przepraszam za tak długą wypowiedź, ale chciałem napisać zrozumiale i dokładnie, żeby nie było nieporozumień.

pysia - 2011-05-25, 16:43

A co z odpoczynkiem? Bo wytłumaczyłeś dlaczego nie kwitnie przy formowaniu z czym ja nie do końca się zgadzam. Cytrusy to rośliny strefy śródziemnomorskiej z małą ilością opadów latem i dużą zimą z jednoczesnym spadkiem temperatury. W związku z tym mają okres spoczynku,którego nie mają omawiane rośliny. To moim zdaniem jest główną przyczyną braku kwitnienia a nie ilosć węzłów. Przycinając nawet intensywnie koonę zostają nieredukowane krótkopędy które już powinny zakwitnąć po 26 latach. Mam ten problem z cytrusami w palmiarni. Brak sezonowości i stała temperatura bez wyraźnej amplitudy powoduje że 30letnie rośliny nie kwitną i nie owocują. Pomimo odpowiedniej ilości węzłów zgodnie z twoją teorią. Natomiast po przesuszeniu i cięciu odmładzającym błyskawicznie zakwitły. Dodatkowym atutem przemawiającym za cięciem jest to że tak prowadzą minn włosi, hiszpanie i inni rośliny. Nawet te stare drzewka są często odmładzane i nie szkodzi to w żaden sposóbtym roślinom. Jeśli zastosuje się intensywne nawożenie to silne cięcie pobudzające nie zaszkodzi napewno.
Ale zrobisz co uważasz za słuszne :-)

krzand - 2011-05-25, 17:02

Dzięki za rady. Dawno już podejrzewałem, że przyczyną niekwitnięcia jest coroczne ostre przycinanie. Robię to z przyczyn technicznych - jakoś muszę ją wstawić na zimę do domu, a i tak ledwo mieści się w drzwiach. Chyba spróbuję zaszczepić gałązkę na podkładce. tylko ile lat ma mieć podkładka? Im młodsza, tym lepsza? A co do przesuszania i zrzucania liści, zdarzało się przez te wszystkie lata, że pomarańcza gubiła wszystkie liście, szczególnie późną jesienią, zaraz po wstawieniu do domu (szok termiczny?). Raz zgubiła wszystkie liście w zimie, gdy przestawiłem do innego pokoju (może umeblowanie jej się nie podobało? :) ). No i przyznam się bez bicia, że zdarzyło mi się kompletnie ją przesuszyć. Ale nie ma złego, co na dobre by nie wyszło - po każdym zrzuceniu liści drzewko stawało się jeszcze piękniejsze - wegetacja na wiosnę ruszała ze zdwojoną siłą i za każdy zrzucony listek wyrastało kilkanaście nowych. Niestety nie spowodowało to wypuszczenia pąków kwiatowych. Ale jestem dobrej myśli. Może dożyję tej pięknej chwili.
dorota - 2011-05-25, 17:03

O ja Cię... przepiękne są te cytrusy <bravo> i powiadasz że 30 lat... kawał czasu ale dla takiego widoku na pewno warto :) są śliczne mimo że nie kwitną.
Radek - 2011-05-25, 17:07

Może najpierw niech krzand opisze dokładnie całoroczne warunki w jakich przebywają te cytrusy. Zgadzam się z Marcinem, teoria o której on pisze jest (z tego co pamiętam) poparta badaniami, znana jest na całym świecie. Zimowanie choć jest bardzo konieczne to w przy obecnym stanie rzeczy jest sprawą drugorzędną. Najpierw cytrus musi przejść wspomniany okres młodociany, w którym corocznie powinien mieć zapewniony właśnie odpoczynek zimowy i czas na intensywną wegetację. Poza tym dużą ilość światła, nawożenie... jakby tego było mało po drodze jest jeszcze zawsze kilka losowych zdarzeń i wypadków które opóźniają nadejście okresu pełnej dojrzałości. I oczywiście ciągłe zabiegi, jak chociażby dbanie o pokrój cytrusa - przycinanie. Osobiście póki co to proponuję przesadzić cytrusy do większych doniczek w których na pewno poczują się o wiele lepiej. pysia, dodam tylko na koniec, że Włosi czy Hiszpanie owszem - robią tak jak piszesz, ale mieszkają w zupełnie innym klimacie, przy innych warunkach. U nas w Polsce nie można kierować się ich metodami. Eugeniusz gdzieś opisywał, że dowiedział się od jednej kobiety w Hiszpanii, że jej mandarynka z nasiona przy dogodnych warunkach zakwitła po 13 latach. Teraz weźmy pod uwagę klimat w jakim rosła wspominana mandarynka i porównajmy z warunkami na naszej szerokości geograficznej. Odpowiedź nasuwa się sama...
krzand - 2011-05-25, 17:34

Rok w życiu moich drzewek wygląda następująco:w kwietniu przycinanie, formowanie. Od końca kwietnia do pierwszych przymrozków przebywają na dworze, pierwszy tydzień w cieniu, później w pełnym słońcu. Podlewanie - codziennie i obficie - największa pomarańcza "wypija" jednorazowo do 10 litrów wody. Nawożenie - raz na dwa tygodnie - nawozami wieloskładnikowymi. Po wstawieniu do domu - koniec października, początek listopada - tygodniowa kwarantanna w nieogrzewanym pomieszczeniu, potem w saloniku w temperaturze pokojowej. Podlewanie raz w tygodniu, tyle tylko, żeby nie przesuszyć. Nawożenia - zero. I to wszystko. Może w zimie za ciepło mają?
pysia - 2011-05-25, 18:36

Czy po wniesieniu do domu gubią ci liście? bo u mnie jak są na dworze do pierwszych przymrozków to po wniesieniu do pokoju zrzucają prawie wszystkie liście. Wówczas wstawiam je do zimnego ganku i przycinam dopiero wczesną wiosną. Nawożę osmocote 8-9miesięcy. Te co zimują w pokoju gubią liście prawie wszystkie i przycinam je wówczas. Podlewam na tyle żeby nie wyschły. Odrastają pod koniec zimy kiedy zacznam je obficiej podlewać pod koniec stycznia. Odwdzięczają się kwitnieniem i owocowaniem co roku.
tak zimuje moja mandarynka w ganku gdzie jest często poniżej zera :)
http://www.garnek.pl/pysi...acka-mandarynka
a to domowa mandarynka na zimowaniu
http://www.garnek.pl/pysi...mowa-mandarynka
a to inna zimą
http://www.garnek.pl/pysi...mowa-mandarynka
a obecnie ta co jest podpędzona w szklarni
wygląda tak :
http://www.garnek.pl/pysia34/15105839
Ma jeden owoc dojrzewający ze styczniowego kwitnienia, wiele zawiązków nowych owoców i obecnie jeszcze kwitnie. (zdjęcia na garnku) Nie wygląda w myśl twojej wypowiedzi na zdychającą :-) Jak widać jest jednak wiele szkół :-D

Linty - 2011-05-25, 18:40

Jeny, od pestki masz te piękne drzewa? Niesamowite, to i tak ogromny sukces przez tyle lat hodować jedną i tą samą roślinę. Jestem pod ogromnym wrażeniem. Na pewno niedługo zakwitną. A gdyby tak zaszczepić na jednej gałązce jakiś zraz od rośliny owocującej?
mariusz11 - 2011-05-25, 20:03

To się nazywa pasja i wytrwałość <super>
Magda_ - 2011-05-25, 22:44

Przepiękne okazy... po prostu brak słów... <super>
pysia - 2011-05-26, 06:53

Rośliny wyglądają pięknie , mają jednak ten mankament , że jako drzewa owocowe nie kwitną i nie owocują :-(
Jestem pewna , że można je pobudzić do kwitnienia. A jak zakwitną wówczas wszystkie wasze opinie zachwyty będą w pełni zasadne :-) Takie uformowane korony u wszystkich drzew powinny imponować. Są gęste i równe :-D Chciałabym , żeby w moim ogrodzie były tak piękne drzewa, a utrzymanie ich w takim stanie prawie 30 lat graniczy wręcz z cudem :-)
Chylę czoło przed takim kunsztem i wykazem cierpliwości:-D Piękne okazy.

Tony - 2011-05-26, 10:02

Takie okazy w ogródku - to musi budzić zazdrość wielu osób :) Aż nie chce się wierzyć, że wyhodowałeś je z pestki, czapki z głów...
Kyntia - 2011-05-26, 15:12

Ja szybciej dorobię się wąsów niż wyhoduję takie drzewka :cry: :D
Chrups - 2011-05-26, 16:54

Cytat:
A gdyby tak zaszczepić na jednej gałązce jakiś zraz od rośliny owocującej?


Można, ale wtedy zero frajdy. Już można kupić jakąś sadzonkę, na jedno wychodzi :)

Co do cytrusa - naprawdę gratuluję. Wygląda pięknie, każdy chciałby się takiego dorobić :wink:

krzand - 2011-05-26, 17:06

Oczywiście, że zero frajdy. Mnie osobiście najbardziej cieszy to, co wyhodowałem od podstaw z nasionek, czy ze "skubniętych" ukradkiem szczepek (podobno "kradzione" lepiej rośnie). Nawet żywopłot z thuji wokół domu wyhodowałem z nasionek. Tyle, że trzeba na to dużo czasu i jeszcze więcej wytrwałości, czego wszystkim życzę.
pati3334 - 2011-05-28, 21:27

Coś niesamowitego!! Jak zobaczyłam tą pomarańczę to aż mnie zatkało....... :???: :???: :???: :???: :???: :???: :???: :???: :???: :???: :???: :???: Jak formowałeś to drzewko od małego że jest takie piękne...? Też chciałabym uzyskać taki efekt z moich cytrusów. Powiesz jak je formowałeś ? Czekam z niecierpliwością... :) :)
krzand - 2011-05-30, 22:44

To się nie da tak w dwóch słowach powiedzieć, jak formowałem drzewko przez prawie trzydzieści lat. Głównie metodą prób i błędów. Często zmieniały się moje wizje i koncepcje. Dzisiejszy wygląd pomarańcza uzyskała jakieś dziesięć, dwanaście lat temu. Wymyśliłem sobie kulę i w tej formie starałem się przycinać gałązki. No i po latach zagęściła się sama. To wszystko! Poszperam w starych fotografiach, jak coś znajdę, to wrzucę na forum.
Franki - 2011-06-03, 23:42

Na prawdę gratuluję, nie tyle tego, że drzewko jest rzeczywiście pięknie uformowane, a raczej tego, że przez 30 lat udało Ci się je hodować. Tym bardziej, że cytrusy to nie roślinki typu "wystarczy podlać raz na jakiś czas i będą same rosły". Pozostaje mi tylko życzyć, aby 30 latek zakwitł i wydał owoce.
krzand - 2011-07-06, 23:02

Aktualizacja po 1,5 miesiąca
Tak wygląda cytryna po drugim w tym roku przycięciu:

A tak wyglądają 1,5 miesięczne, nieprzycięte przyrosty pomarańczy. Jakże skromnie wyglądam na tle mojego pupilka :o

ewica65 - 2011-07-07, 08:22

Pupilek czad! Jak tutejsze!!!!! Gratulacje dla utalentowanego hodowcy!!! Super drzewko!!!
Mariusz_ - 2011-07-07, 08:28

Krzysztofie, wspaniałe rośliny posiadasz. <bravo> Jeśli eksperymenty bezinwazyjne na roślinach lubisz to sugeruję abyś obciążył gałązki tych pięknych roślin tak aby się uginały po ciężarem jakby owoców. Jeden ze sposobów aby sprowokować roślinę do kwitnienia i co za tym idzie owocowania. Sposób powszechnie stosowany z różnymi skutkami.
Naprawdę jestem pod dużym wrażeniem (pozytywnym) patrząc na Twoje podopieczne. Wzór do naśladowania. <super>

Franki - 2011-07-07, 10:46

Ciężko cokolwiek napisać. Po prostu fenomenalne drzewa, od nasionka wyhodowany. Wielki podziw we mnie wzbudza.
Daniel09 - 2011-07-08, 01:22

Nigdy nie podobały mi się cytrusy prowadzone w drzewko, ale Twoje roślinki mnie zachwyciły, piękne! Gratuluję :)
Magda_ - 2011-07-08, 21:40

Krzysztof, genialnie prowadzisz te swoje cytrusy, z godną pozazdroszczenia konsekwencją :!: :shock:
Zawsze mi się wydawało, że takie potężne drzewa wymagają ogromniastych donic, ale widzę po Twoich okazach, że byłam w błędzie :wink:

krzand - 2011-07-08, 22:37

Donice na zdjęciu tylko tak skromnie wyglądają. W rzeczywistości pomarańcza razem z donicą waży ok.80 kg :!: Co dwa, trzy lata oczyszczam delikatnie korzenie i wsadzam do świeżej ziemi, donica o jeden tylko rozmiar większa.
krzand - 2011-08-17, 21:33

Gdzieś w maju Marcin opisał mi teorię "licznika węzłów". Po jakimś czasie dotarło do mnie, że może warto by było spróbować "podkręcić" ten licznik. Pobrałem gałązkę( z 30 letniej pomarańczy) najdalej znajdującą się od pnia, oberwałem wszyskie listki i wsadziłem do ziemi. Przykryłem butelką plastikową i zapomniałem o sprawie. Minęło 1,5 miesiąca, patrzę i widzę coś takiego:



"Kij od miotły" puścił korzenie i świeże listki. Jeżeli teoria "licznika węzłów" się potwierdzi, to za jakieś trzydzieści lat będę miał piękne drzewko pomarańczowe, na dodatek oblepione owocami! :roll: Tylko, czy dożyję? :o Myślę, że tak! Przy życiu będzie mnie trzymać oczekiwanie na owoce <super>

Magda_ - 2011-08-17, 22:06

I zobacz 'kij od miotły' nawet sam sobie fajną koronę wykształcił <super> Myślę, że dużo szybciej doczekasz się owocków, czego życzę Ci z całego serducha :)
Marcin_ - 2011-08-21, 19:51

Trzymam kciuki, żeby jak najszybciej weszła w dorosłość. I brawo, bo pomarańczę trudno ukorzenić. :)
cichy ogrodnik - 2011-08-25, 09:16

Ja jak będę mieć 50 lat też tak chce :!: Może mnie kiedyś się uda. <jupi> A jak nie to ci będę musiał gałęzie poobrywać. <heja>
krzand - 2011-08-25, 20:08

cichy ogrodnik, - chłopie! Jak będziesz miał 50 lat, to Twoje drzewka będą starsze, niż moje dzisiaj! Na pewno będziesz handlował owocami cytrusowymi na targu - bo sam nie przejesz :lol:
Magda_ - 2011-08-25, 21:06

Też bym chciała mieć taką perspektywę oglądania swoich cytrusów za 50 lat :roll: Ale kto wie, może w następnym wcieleniu będę ogrodnikiem, którego wnuczka zatrudni do pielęgnacji drzewek cytrusowych odziedziczonych po babci :wink:
krzand - 2011-08-25, 22:51

Ja to bym chciał w następnym wcieleniu być drzewkiem pomarańczowym, którym opiekuje się zapalony wielbiciel cytrusów :)
krzand - 2011-09-10, 20:51

Aktualizacja: Dzisiaj był taki piękny, ciepły, letni dzień, więc dokonałem ostatnich w tym roku "postrzyżyn". A oto efekt:





Zaczynam ograniczać nawożenie!

mariusz11 - 2011-09-10, 21:27

Takich ślicznotek to nawet we Włoszech nie widziałem <super>
Magda_ - 2011-09-10, 21:27

Normalnie brak mi słów z zachwytu :roll: W nagrodę powinny Ci szybciutko zakwitnąć, to byłaby taka kropka nad "i".
krzand - 2011-11-26, 11:37

Pomarańcza zaczyna masowo gubić liście. Przyczyna - jak prawie co roku - za ciepło, za mało światła. Albo odziedziczyła po mnie depresję zimową! Tylko, czy rośliny tak jak zwierzęta, mogą upodobnić się do swoich właścicieli?
Za to cytryna w dobrej kondycji. Stoi w pomieszczeniu, gdzie temp. nie przekracza 15 st.

krzand - 2011-12-27, 23:40

Świątecznie :)


ewica65 - 2011-12-28, 07:02

Po powiększeniu fotki doznałam rozczarowania... Na malutkiej fotce bombki wyglądały jak owoce i zawiść mnie ucięła w tyłek! Nie dosyć, że odjazdowy kształt, dla mnie nieosiągalny, to jeszcze tyle owocków! Na szczęście po powiększeniu przynajmniej część fotki pozostała w normalnych realiach!
Gratulacje! Jest na czym oko zawiesić! Piękny okaz!

Magda_ - 2011-12-31, 21:32

... a cytrynka nie chciała być gorsza i sama się udekorowała :wink: W takim otoczeniu, to chyba same kolorowe sny się śnią.
bobson79 - 2012-01-02, 13:37

Ale piękny krzaczek <bravo>
krzand - 2012-01-02, 21:36

Niestety! Od niepamiętnych czasów miewam we śnie wyłącznie koszmary... :zombie:
Mariusz_ - 2012-01-06, 19:58

Tylko je pamiętasz :) reszta anielskich chórów wcześniej się śni. Zmień kolejność to będzie porządku :wink:
krzand - 2012-01-09, 10:10

Zmienić kolejność? Kłaść się do łóżka rano, a wstawać wieczorem? <spi>
ewica65 - 2012-01-09, 15:11

Męska logika!
krzand - 2012-01-09, 17:25

Damska zgryźliwość! :smile: :) :smile:
ewica65 - 2012-01-09, 19:42

Hihihihiiii....
krzand - 2012-04-21, 19:12

Dzisiaj moje "staruchy" wystawiłem na dwór, bez możliwości powrotu do domu przed zimą. Przez ostatnie dwa tygodnie puściły kilka dużych odrostów, które dzisiaj usunąłem. Przycinanie "na poważnie", po 15 maja.



Dodam, że skorzystały z darmowego prysznica, od rana padał u nas ciepły, wiosenny deszczyk. :cool:

czlowiek - 2012-05-24, 12:58

Gratuluję pięknych cytrusów, normalnie padam z zachwytu. Ktoś tu wspomniał, że nawet we Włoszech takich nie widział, ja też - bo nie byłem <lol4> .
Życzę sukcesów i doczekania się "dzieci" pupilka ;)

pawel001 - 2012-08-07, 10:11

Jak się mają Twoje cytruski? :)
krzand - 2012-08-07, 18:45

Mają się dobrze, a nawet za dobrze. Tyle mam pracy w tym roku, że wymknęły mi się spod kontroli, rozrosły się tak, że będzie problem z wniesieniem do domu na zimę. :lol:
Kyntia - 2012-08-20, 12:01

Jak Ci się nie zmieszczą w drzwiach chętnie je odkupię :razz: Oknem wniosę,ale wniosę :D
krzand - 2012-08-21, 10:22

Za żadne pieniądze świata! <nono> To tak, jakbym własną matkę sprzedał! :twisted: Jak trzeba będzie, to ściany kilofem skuję, narażając się na rozwód, a wniosę je do domu! :cool:
ewica65 - 2012-09-11, 08:33

Wielkie oklaski! I to jest właściwa postawa rzetelnego cytrusomaniaka!
Mariusz_ - 2012-09-11, 08:47

Akurat w przypadku roślin Krzysia kwitnięcie może nastąpić w każdej chwili. Więc teraz pozbywanie się takich okazów to mówiąc delikatnie byłoby lekkomyślne. :)
Kyntia - 2012-09-24, 13:23

O jaki mur obronny :D Jakieś fotki może? :D
krzand - 2012-09-24, 19:54

Proszę bardzo:



Trochę brzydko wyglądają, ale niedawno oberwały gradem. Pomarańcza (z lewej), osiągnęła ponad dwa metry wzrostu. O wadze nie wspomnę. :)

teresakazik2 - 2012-09-24, 20:01

Drzewka przepiękne <super> , wielkie brawa dla Hodowcy za cudne cytrusy <bravo>
Kyntia - 2012-09-24, 20:14

Troche brzydko....jakie nieskromne zdanie :p
Są cudne...szok...brawo wielkie.

Zeby uzyskac taką kulę jak je przycinales ?

Matiss - 2012-09-24, 21:06

Można tylko Pozazdrościć :) Powodzenia w dalszej opiece.
marcin964 - 2012-09-25, 16:53

Tylko czekać na owoce :cool:
krzand - 2012-09-30, 18:14

Do przycięcia mojej pomarańczki, niezbędna jest drabina i nożyce...



A to prawie wszystkie moje cytrusy w promieniach słońca, ostatniego dnia września


Matiss - 2012-09-30, 19:41

Jej.. Teraz widać jeszcze lepiej że te drzewko to olbrzym! :D
Krystian - 2012-10-04, 15:30

Brak mi słów :O Pozazdrościć drzewek ;)
ewica65 - 2012-10-08, 06:53

Szacun dla hodowcy! Drzewko wygląda jak te z ogrodów medycejskich pod Florencją!
krzand - 2012-10-21, 13:40

Pomarańcza jesiennie. Dzisiaj rano podczas gęstej mgły, moją roślinkę spowiło babie lato.


Lukasz - 2012-10-22, 12:26

Ale ekstra :)
krzand - 2012-10-26, 21:34

Dzisiaj zobaczyłem prognozę pogody na jutro, więc wtachałem ostatniego cytrusa do domu. Zajęło mi to ok. 40 minut, pomagał mi syn i ból w krzyżu.... W końcu się udało i tylko trochę w jednych z trzech drzwi ściana się porysowała (szer. drzwi 90 cm - szerokość pomarańczy ok. 150 cm. O różnicy wysokości w/w nawet nie wspomnę :razz: ). Ale udało się w końcu :)
Tak dla porównania - mój młodszy, dwudziestoletni synek - wzrost 178cm + kapcie :


teresakazik2 - 2012-10-26, 21:56

Piękne drzewko <bravo> , przystojny chłopak <super> , tylko szkoda , że odwrócony tyłem :wink:
krzand - 2012-10-26, 22:12

Nie chciał przodem, bo się bał, że się później od forumowiczek nie opędzi! :lol:
ewica65 - 2012-10-28, 01:17

I dobrze zrobił, bo już Tereska miałaby chrapkę! Dobrze że na dwudziestoletniego synka, bo wtedy ja będę mogła mieć chrapke na Twoje drzewko!
pohel - 2012-10-28, 09:16

Wow moje gratulacje :shock:
Nie wiem czy doczekam się kiedyś takiego drzewka :)
Z pewnością ten cytrus jest jedną z główych atrakcji twojego domu brawo :)

Piotr_s - 2012-10-28, 18:01

No cóż, drzewko robi wrażenie :)
tast - 2012-10-28, 18:46

No przy takim drzewku wyobraźnia zaczyna działać: kwiatów setki a i owoców dziesiątki :nokaut:
Niech zakwitnie, niech zakwitnie... :hura:

Kyntia - 2012-11-01, 22:19

Ja Ci już pisałam...ukradnę ją :D :twisted:
krzand - 2012-11-01, 22:28

To już lepiej ukradnij tego chłopca, który stoi obok. Jest do wydania. :razz:
krzand - 2013-06-05, 18:56

Aktualizacja (prawie, bo zdjęcia z połowy maja).



Pomarańczę rocznik 1982 (w brązowej donicy) musiałem bardzo ostro potraktować sekatorem po tym, jak nie mogłem jej z domu wydostać. W tej chwili ma już dużo świeżych odrostów, zaktualizuję, jak słoneczko wyjrzy na świat. Natomiast cytryna (w białej donicy) przystrzyżona jedynie kosmetycznie.

Lumia - 2013-06-05, 19:03

Piękne drzewka.
rupert33 - 2013-06-05, 23:10

Ale super widok zazdroszczę :???:
Lumia - 2013-06-06, 00:13

Trochę szkoda,że nie kwitły :-|
krzand - 2013-06-06, 23:00

Nie przeszkadza mi to. Ale, gdyby jednak zakwitły.... :cool1: :yahoo:
Mariusz_ - 2013-06-07, 10:21

Przecież zakwitną, to tylko kwestia czasu. :wink:
Marcin_ - 2013-07-31, 15:27

krzand, jak się mają pomarańcza i cytryna? Pewnie się rozrosły od czasu przycięcia? <;))>
krzand - 2013-11-04, 09:44

Moje "staruchy" jeszcze na dworze. A to mój sposób na poranne przymrozki. :)


Mariusz_ - 2013-11-04, 09:47

Jak takie wielkie babcie z chustami na głowach, super widok.
krzand - 2013-11-04, 09:50

Bo to są już "babcie". :wink: Niech się hartują!
Matt - 2013-11-04, 09:52

Babcie są najlepsze :D
Fajny widok z osłonami, najważniejsze że skuteczny :D

rupert33 - 2013-11-04, 09:58

Dobry patent hehe. Współczuję przenoszenia na zimę chyba w pięć osób minimum
Magda_ - 2013-11-04, 10:13

Krzysiu, a drzwi nie musisz jeszcze poszerzać?

U mnie podobnie wyglądają datury, zakutane w polarki, ale zaraz sekator pójdzie w ruch :wink:

Józefina - 2013-11-04, 10:14

Cuda! Do transportu proponuję małą platforemkę na kółkach. Moje dzieci swego czasu czasu miały drewniane klocki w komplecie z taką właśnie platformą, ale chyba się już tego pozbyliśmy <rotfl>
krzand - 2013-11-04, 10:36

Drzwi poszerzone. :) Najgorsze kilka stopni po schodach. Potem kawałek filcu pod donicę i heja! No i synuś bardzo przydatny...
tast - 2013-11-04, 16:37

No i z pogodą trafiłeś w punkt. U mnie już dawno pozamiatane a mogłyby jeszcze sobie pooddychać rześkim powietrzem.
rrradziuuu - 2013-11-04, 16:48

Gratuluje drzewek, świetne są <bravo> Do kwitnienia pewnie już niedaleko :wink:
dorota - 2013-11-13, 17:51

Musiałam wrócić do początku tematu - pomarańcza ma już ponad 20 lat. Mam nadzieję że niedługo pojawią się kwiaty i owoce...
krzand - 2013-11-13, 18:09

Pomarańcza ma 31 lat. :)
_Sylwia_ - 2014-02-10, 11:22

Jak tam piękne olbrzymy? Pewnie się już obudziły... :wink:
marcin964 - 2016-07-30, 10:23

krzand, jak się ma twoja pomarańcza ?
Marcin_ - 2017-11-22, 11:02

Czekamy na aktualizację pomarańczy i cytryny :)

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group