Forum Nasze Cytrusy

Choroby roślin cytrusowych - Lepkie liście

Setritus - 2008-10-14, 21:05
Temat postu: Lepkie liście
na liściach widze jakiś lepki nalot, bezbarwny, od górnej strony liścia. co to moze byc?
Czarodziej - 2008-10-15, 07:06

Najprawdopodobniej spadź wytwarzana przez szkodnika z gatunku miseczników daj zdjęcia liści z jednej i drugiej strony to określę dokładnie, pooglądaj tez dokładnie cytrusa czy nie ma na nim punktowo przylegających brązowawych aż do czarnego takich tarczek ewentualnie w kątach liściowych jakby białej kulki takiego puszku.
Wojtek - 2008-11-01, 00:17

Wstaw jakieś fotki liści.
Radek - 2008-11-01, 09:08

To musi być misecznik... Taki nalot wytwarzają tylko te szkodniki. ;)
Actellic 500 EC i po bólu... ;)

Czarodziej - 2008-11-01, 12:55

radek_midura napisał/a:
To musi być misecznik... Taki nalot wytwarzają tylko te szkodniki. ;)


Nie tylko Radku jest kilka szkodników które mogą występować na cytrusach i wytwarzają taki lepki nalot np. miodówki, wełnowce, mszyce w szczególności bawełnica korówka i jeszcze kilka rzadziej występujących na cytrusach ale po sezonie na dworze mogą i one zagościć na roślinach. :wink:

Radek - 2008-11-01, 18:15

Czarodziej napisał/a:
radek_midura napisał/a:
To musi być misecznik... Taki nalot wytwarzają tylko te szkodniki. ;)


Nie tylko Radku jest kilka szkodników które mogą występować na cytrusach i wytwarzają taki lepki nalot np. miodówki, wełnowce, mszyce w szczególności bawełnica korówka i jeszcze kilka rzadziej występujących na cytrusach ale po sezonie na dworze mogą i one zagościć na roślinach. :wink:


Zgadza się... :oops: ale najczęściej to właśnie miseczniki ;) :grin:

Setritus - 2008-11-02, 13:04

Owszem mieliście racje, na roślince są miseczniki i to takie baardzo duze :D narazie niech roslinka stoi, jest odsunięta od reszty cytrusów zeby robaczki sobie nie przeszły, nie bede jej juz pryskał bo za duzo z tym babrania, na wiosne itak pojdzie jako podkładka pod Citrus Limon Meyer ;) Bo zapomniałem dodać ale jest to czteroletnie cytryna z pestki.
Linty - 2008-11-02, 13:42

Tylko, żeby dotrzymała do wiosny...
Radek - 2008-11-02, 16:15

Setritus napisał/a:
Owszem mieliście racje, na roślince są miseczniki i to takie baardzo duze :D narazie niech roslinka stoi, jest odsunięta od reszty cytrusów zeby robaczki sobie nie przeszły, nie bede jej juz pryskał bo za duzo z tym babrania, na wiosne itak pojdzie jako podkładka pod Citrus Limon Meyer ;) Bo zapomniałem dodać ale jest to czteroletnie cytryna z pestki.


Źle myślisz. Jeśli nie zrobisz oprysku ten szkodnik sobie poradzi... Z pewnością zaatakuje pozostałe rośliny, a one uschną... Radziłbym opryskać bez odwlekania. :wink:

Czarodziej - 2008-11-02, 16:28

Zgadzam się z Radkiem, nawet przestawienie rośliny do innego pokoju nie poskutkuje szkodniki i tak sobie przewędrują na pozostałe rośliny jakie masz w domu. :wink:
Setritus - 2008-11-02, 17:06

jakim cudem? przeciez to nawet sie nie rusza tylko siedzi w miejscu...?
Czarodziej - 2008-11-02, 17:31

Rusza się tylko Ty nie jesteś w stanie tego zobaczyć. :wink:
nadikaa - 2008-11-20, 02:25

moją cytrynkę zaatakował ten cały misecznik.

myję roślinkę wodą z mydłem i na troche pomaga, ale na krótko. dzis wyniosłam cytryne do innego pokoju żeby nie pozarażała małych mandarynek sadzonych z pestek ale teraz sie znów o nie boje.
nie mam gdzie zastosowac oprysku. na dworze jest zimno a w mieszkaniu nie chcę bo sie potem nie wywietrzy. co mam robic?

w piatek planuję przemyc roslinke denaturatem.... co robic zeby ja jeszcze jakoś uratowac? a moze ratowac młode roslinki ktore ładnie sie puki co trzymają i tą cytryne na smietnik wyniesc? może już młode pozarażała tylko nie ma jeszcze objawów?

już nie wiem co mam z tym wszystkim robic. pomocy....

Czarodziej - 2008-11-20, 08:52

Jeśli nie chcesz z braku możliwości wykonywać oprysku umyj dokładnie (bardzo dokładnie) roślinę wodą z denaturatem w proporcjach 1:1 i kup sobie pałeczki owadobójcze albo jedne albo drugie obywa rodzaje są skuteczne i daj je w ziemię. Niewkluczone iż zanim pałeczki zaczną działać trzeba będzie powtórzyć mycie jak zobaczysz na roślinach szkodnika. Pod żadnym pozorem nie wyrzucaj cytryny szkoda jej. :wink:


nadikaa - 2008-11-21, 01:41

No to dobrze. Powalczę w ten sposób. dzięki :)

a co do denaturatu to mam pytanie. Roślinkę mam tylko umyć tym roztworem? potem nie trzeba już jej płukać?

gdzieś na necie czytałam że jak się już umyje cytrynkę denaturatem (tylko tam chyba nie było roztworu) to żeby wsadzić całą w folię szczelnie na godzinę a potem opłukać wodą wtedy robactwo szybciej się wyniesie i coś tam było żeby potem jeszcze wierzchnią warstwę ziemi zebrać i wymienić na świeżą ziemię bo tam też mogą być te tarczniki.

Poprawiłem tekst by był napisany polską czcionką. Proszę o zapoznanie się z
tym tematem. Czarodziej

Czarodziej - 2008-11-21, 15:20

Umyj tylko roztworem nic nie płucz i nie wkładaj w żadną folię. Zastosuj się do instrukcji z mojego poprzedniego postu. :wink:
nadikaa - 2008-11-21, 15:29

oki :)
dzięki
od dziś jesteś moją wyrocznia w tych sprawach :wink:

nadikaa - 2008-11-30, 16:56

Dziś znowu starłam roztworem denaturatu pojedyńcze tarczniki. Jest już ich zdecydowanie mniej i nie są już takie klejące. Dużo łatwiej odchodziły. Cytrynka odżyła, nie odpadają jej już liście, roślinka ogólnie jest zdrowsza. Zauwazyłam też że rosną jej malutkie pączki kwiatowe. I tu mi się nasuwa pytanie co z tym robic? Czy pozwolic jej kwitnąc? Czy moze oderwac te zawiązki żeby się bardziej wzmocniła?
Czarodziej - 2008-11-30, 20:01

Zależy jak duża jest Twoja cytryna i jak jest rozgałęziona. Jeśli to nie pojedyncza gałązka ja pozwoliłbym jej zakwitnąć. Najlepiej by było gdybyś ją pokazała. :wink:
nadikaa - 2008-11-30, 21:40

Jest zdjęcie. Proszę: http://naszecytrusy.pl/forum/viewtopic.php?t=918

Odpisałem - Czarodziej.

nadikaa - 2008-12-03, 18:03

Na mandarynkach też się tarcznik pokazał. Obawiałam się tego... Zastosowałam kurację jak u cytryny i czekam teraz na efekty
tom10 - 2009-02-22, 18:41

I co nadikaa. Udało ci się zwalczyc szkodnika?

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group