FAQFAQ  SzukajSzukaj ProfilProfil  Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości  ZalogujZaloguj  RejestracjaRejestracja

Poprzedni temat «» Następny temat
Konkurs hodwca roku - praca mommy_b
Autor Wiadomość
Czarodziej
[Usunięty]

Wysłany: 2009-12-31, 10:10   Konkurs hodwca roku - praca mommy_b

Praca mommy_b

CYTRYNA FEMINELLO

Do konkursu wybrałam cytrynę odm. Feminello ze względu na jej zjawiskowe kwiaty o pięknej biało – fioletowej barwie. Nie jest to jednak jedyny powód dla którego warto zwrócić uwagę na tego właśnie cytrusa. Dzięki niemu mamy możliwość obserwowania jednocześnie kwitnienia, dojrzałych i zielonych owoców oraz małych ich zawiązków, i to wszystko jest na jednym drzewku. Dzieje się tak dlatego iż ta odmiana cytryny kwitnie niemalże przez cały rok, co jest na swój sposób bardzo urzekające. Ma to wielkie znaczenie jeśli hodujemy takiego cytrusa w domu, ponieważ pełni on wtedy nie tylko funkcję użytkową, ale niewątpliwie jest także jego ozdobą. Obecnie na roślinie są dojrzałe jak i dojrzewające bardzo aromatyczne owoce, ale także widoczne są już pączki kwiatowe, z których niebawem rozwiną się kwiaty a następnie, miejmy nadzieję cytryny.



Pąki kwiatowe wyrastają pojedynczo i w gronach na jednorocznych pędach. Na tym etapie utrzymuje się jeszcze fioletowo – różowa barwa, która z czasem zacznie nabierać nieco więcej jasnego koloru. Skąpane rosą, jeszcze nie rozwinięte biało obrysowane płatki kwiatów tworząc wzór przypominający gwiazdę na czubku pączka, wyglądają imponująco. Należy też dodać, że codzienne zraszanie naszych cytrusów ma nie tylko na celu dodanie uroku, ale przede wszystkim dostarczenie im odpowiedniej ilości wilgoci. Pozwala to na prawidłowy rozwój naszych drzewek cytrusowych i co za tym idzie także i wytwarzanie pąków kwiatowych.



Po ponad tygodniu czasu małe ciemno fioletowe pąki nabrzmiały i nabrały lekko purpurowofioletowej barwy. Natomiast szypułka i dno kwiatu nie zmieniły swojego koloru. Kiedy tylko pączek leciutko odchylił płatek, wychylił się na zewnątrz jeden z jego wielu pylników. Inny natomiast jeszcze przed otwarciem się, wypuścił na światło dzienne słupek. Wszystkie te mniej lub bardziej typowe zachowania kwiatów cytryny urozmaicają ją, oraz na pewno mają jeszcze jakieś inne swoje zadania, które być może wkrótce poznam.



Od tej pory rozwój kwiatów postępuje znacznie szybciej. Pąki coraz bardziej otwierają się, ukazując więcej swoich szczegółów. Koniuszki płatków mienią się fioletem, natomiast pylniki pomarańczowo brązową barwą, reszta natomiast pozostaje biała. Pozostało już tak niewiele do całkowitego otwarcia się kwiatu.



No i stało się, przechodząc popołudniem obok cytryny feminello poczułam ten wspaniały intensywny zapach. Szybko spojrzałam na nią i okazało się, że kwiaty otworzyły pąki. Wprawdzie nie do końca, ale jednak. Pręciki pyłkowe oraz znamię słupka stały się teraz nieco widoczne.



Następnego dnia już późnym rankiem kwiaty całkowicie ukazały swoje piękno, osiągając średnicę ok 5 cm. Rozchyliły swoje lśniące płatki jakby chciały mi powiedzieć „ patrz jakie jesteśmy niesamowite”. Na chwilę obecną można już dokładnie wskazać gdzie są zrośnięte u podstawy pręciki pyłkowe z pylnikami, słupek z wilgotnym maczugowatym znamieniem, do którego łatwo przylepiają się ziarnka pyłku, a nawet lekko ukazuje się zalążnia słupka. Gdzieś, kiedyś przeczytałam, że kwiaty cytrusów zasługują na szczególną uwagę, i z ręką na sercu mogę przyznać tej osobie rację.



Niedługo potem płatki zaczynają się marszczyć i schnąć, co znaczy, że przekwitają. Na tym etapie zapach jest jeszcze wyczuwalny i sam kwiat zachwyca swoją urodą. Niestety taki stan rzeczy nie potrwa zbyt długo, jednak nie ma co się martwić, przecież zastąpi jego miejsce owoc.



Lekki podmuch spowodował opadnięcie zwiędniętych już płatków i części pręcików. Ukazał się tym samym słupek z zalążnią i znamieniem, które zapewne niedługo odpadnie zostawiając tylko samą zalążnię, tworząc z niej małą cytrynkę. Zaczęło się teraz wielkie oczekiwanie na owoc i nadzieja na jego utrzymanie się.



Słupek odpadł zostawiając maleńki owocek, który jeszcze kształtem nie przypomina cytryny, ale to tylko kwestia czasu aż zmężnieje i przybierze odpowiednią formę. Widać, że jego skórka jest mocno porowata i odznacza się „blizna” po odpadniętym słupku, która w niedalekim czasie powinna się zatrzeć. Nadszedł teraz chyba najbardziej wdzięczny czas dla miłośników roślin cytrusowych, a mianowicie obserwacja rosnących cytryn, u których przy odpowiednich warunkach przyrosty są znaczne i to w niewielkich odstępach czasu.



Po zaledwie kilku dniach mała zawiązka sporo podrosła, co mnie bardzo ucieszyło. Dlaczego? A no dlatego, że istnieje nadzieja na dosyć szybki rozwój owocu oraz chyba sam fakt, że mogę ten proces oglądać.



Miałam nadzieję, że owoc nadal będzie rósł w takim tempie jak na początku, jednak gdy tylko nastała jesień a wraz z nią zabrakło słońca wrost owocu cytryny został zahamowany. Zmartwiło mnie to, jednak wiem, że to nie stało się z mojej winy, tylko przychodzi w naszym klimacie taka pora roku, która jest ciężka dla cytrusów. I trzeba to jakoś przetrwać. Tak więc ze względu na to iż do końca konkursu moja cytrynka zatrzymała się na tym etapie wzrostu, zakańczam więc swoją pracę wraz z nią. Mogę mieć teraz tylko nadzieję, że pomimo iż nie osiągnęłyśmy zamierzonego celu to jednak w jakiś sposób się zakwalifikowałyśmy, choćby po to aby inni mogli co nieco obejrzeć i poczytać jak to wygląda od samego początku.

  
 
 
dorota 



Posty: 863
Skąd: Gliwice
Wysłany: 2010-01-02, 13:23   

Fajna praca :) miło patrzeć jak z pączka kwiatowego powstaje owoc. Pewnie niedługo dojrzeje. Gratuluje <bravo>
  
 
 
ewica65 


Wiek: 53
Posty: 1674
Skąd: Prato - Italia
Wysłany: 2010-04-11, 00:03   

Czary mary, abra kadabra, hops! I jest cytrynka! Jak to szybko w takiej relacji. A w naturze trzeba tyle czekać...
Gratuluję fajnej pracy!
_________________
ewica65-roślinkowy świeżaczek
 
 
dukra13 



Posty: 393
Skąd: k/Piotrkowa Tryb.
Wysłany: 2010-04-11, 12:57   

Mommy_b piękne dzięki za relację. Z lekkim przesunieciem czasowym obserwuję podobne kwiatki na mojej cytrynce niewiadomej nazwy i niewiadomego pochodzenia.
Są subtelne różnice w wyglądzie i nie wiem, czy te różnice wynikają z powodu innej odmiany czy innych warunków hodowli.
Życzę cudownych owoców.
_________________
Pomyślę jeszcze.
  
 
 
mommy_b 



Wiek: 36
Posty: 949
Skąd: Podlaskie
Wysłany: 2010-04-11, 15:49   

Wydaje mi się, że jest to różnica odmianowa ;)
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Znajdź nas na Facebooku!

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Aktualny PageRank strony naszecytrusy.pl/forum dostarcza: Google-Pagerank.pl - Pozycjonowanie + SEO

"Wszystkie prawa zastrzeżone" Powielanie, rozpowszechnianie i publikacja całości jak i fragmentów zawartości forum jest zabronione bez zgody Autora i Administratorów

Strona wygenerowana w 0,11 sekundy. Zapytań do SQL: 12
Menu
-->SKARBNICA WIEDZY<--

Forum

Sklep

Newsy portalu

Nasze aukcje na Allegro

Zasady forum

Polecamy

Zareklamuj stronę WWW

Polecamy strony WWW

Strony o roślinach

Strony o kwiatach

Kliknij w brzuszek pajacyka, a pomożesz nakarmić głodne dziecko.

Moje IP

Znajdź nas na Facebooku!