FAQFAQ  SzukajSzukaj ProfilProfil  Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości  ZalogujZaloguj  RejestracjaRejestracja

Poprzedni temat «» Następny temat
Krzyżowanie cytrusów
Autor Wiadomość
Marcin_ 


Wiek: 23
Posty: 1462
Skąd: Przemyśl/Rzeszów
Wysłany: 2017-10-14, 10:15   Krzyżowanie cytrusów

Tworzenie hybryd cytrusów, inaczej krzyżowanie - temat bardzo ciekawy. Tym bardziej, że cytrusy, mówiąc ogólnie, są ze sobą kompatybilne i nie będzie problemu w skrzyżowaniu np. cytryny z mandarynką, albo kumkwata z limonką. Możliwych kombinacji są tak na prawdę setki. Nie było do tej pory takiego wątku, myślę że się przyda : ) Wątek jest do dyskusji dla wszystkich zainteresowanych krzyżowaniem cytrusów. Na początek proste wyjaśnienie, jak to działa.

Żeby skrzyżować ze sobą dwa cytrusy, najpierw wybierzemy roślinę mateczną - jej kwiaty zapylimy pyłkiem rośliny ojcowskiej. Zapylone kwiaty zawiążą owoce, z których po dojrzeniu zbierzemy pestki i wysiejemy. Z pestek wyrosną hybrydy, które będą połączeniem obojga rodziców.

Wszystko w powyższym wyjaśnieniu to prawda, brakuje tam jednak ważnych szczegółów, które trzeba znać, jeżeli chce się samemu wziąć za krzyżowanie.

1. Wybór rośliny matecznej, której kwiaty będziemy zapylać
Pierwsza, najbardziej oczywista rzecz: roślina musi być zdrowa i odpowiednio duża, żeby utrzymać zawiązane owoce. Druga, mniej oczywista sprawa: odmiana, którą użyjemy jako "matkę", powinna tworzyć tylko nasiona jednozarodkowe (to znaczy zawierające tylko zarodek zygotyczny = powstający z zapłodnionej komórki jajowej). Wszystko, co wyrośnie z takich nasion, będzie hybrydami. Hodowca powinien natomiast unikać zapylania odmian o nasionach wielozarodkowych (jedno nasiono zawiera jeden, często obumarły, zarodek zygotyczny oraz dodatkowe zarodki nucelarne, będące klonami rośliny matecznej). Przeważnie z takich nasion wyrosną nie hybrydy, a kopie rośliny matecznej. Czasami zarodek zygotyczny może również wyrosnąć, jednak w towarzystwie wielu klonów matki, od których trudno go będzie na oko rozróżnić.

Ok, wiemy już o co chodzi. A które to są cytrusy o nasionach jednozarodkowych?
- cytryna Ponderosa (nazywana skierniewicką)
- cytryna Meyera
- cytron, wszystkie odmiany (oprócz 'ręki buddy', która po prostu nie ma nasion)
- pompela, wszystkie odmiany
- mandarynka klementynka, wszystkie odmiany
- kumkwat Margarita (Nagami)

Te cytrusy świetnie sprawdzą się jako roślina mateczna. Jeżeli uniemożliwimy samozapylenie, a ich kwiaty zapylimy pyłkiem rośliny ojcowskiej, to z wszystkich nasion wyrosną hybrydy.

2. Wybór rośliny ojcowskiej - dawcy pyłku
Większość cytrusów produkuje zdrowy i żywotny pyłek. Wyjątki to mandarynki z grupy Miyagawa (u których tylko kilka procent pyłku jest żywotne) i lima Tahiti (która żywego pyłku nie tworzy wcale). Pyłek pozostałych cytrusów, choć jego jakość może się różnić u poszczególnych odmian, możemy używać do krzyżówek.
W tym punkcie trzeba jeszcze wspomnieć o niezgodnościach, jakie mogą wystąpić między rośliną mateczną, a ojcowską. Chociaż na początku wspomniałem, że wszystkie cytrusy można ze sobą krzyżować, i jest to prawda, to skrzyżowanie ze sobą niektórych odmian/gatunków jest bardzo trudne i może wymagać specjalnych warunków. Niestety trudno jest przewidzieć, między którymi cytrusami takie niezgodności wystąpią, dlatego hodowca musi sam na zasadzie prób i błędów określić, których krzyżówek powinien unikać. Ogólnie, jeżeli mamy pecha i próbujemy połączyć niezgodne ze sobą cytrusy, to poznamy to po tym, że po zapyleniu owoce bądź nie zawiążą się, bądź zawiążą się i dojrzeją, ale nie dadzą żywych nasion.

Na zdjęciu opis tych części kwiatka cytrusa, które będą nas interesować. Będę się do nich odnosił w kolejnym poście.


Ciąg dalszy nastąpi ;)
_________________
Marcin
 
 
Marcin_ 


Wiek: 23
Posty: 1462
Skąd: Przemyśl/Rzeszów
Wysłany: 2017-10-14, 13:59   

Sprostowanie do pkt 2. - miało być: mandarynki z grupy Satsuma. Miyagawa jest jedną z wielu selekcji satsumy.

Ciąg dalszy poradnika. Jeżeli mamy już wybrane rośliny mateczną i ojcowską, możemy przystąpić do zapylania.

3. Zapylanie
Pierwszą rzeczą jest przygotowanie kwiatów, które będziemy zapylać. Żeby nie dopuścić do ich samozapylenia, musimy je wykastrować. Robi się to usuwając z nich pylniki, dopóki te są jeszcze niedojrzałe (to znaczy nie sypie się z nich pyłek). Najlepiej jest wybrać dość duże już pąki, otworzyć je ręcznie, a następnie pincetką poodrywać pylniki. Po wykastrowaniu pilnujemy, żeby nie dostał się do tych kwiatów pyłek z innego źródła, niż pożądane. W tym celu możemy gałązki z wykastrowanymi kwiatami przykryć szczelnie papierowymi torebkami lub ochronić je w dowolny inny sposób.

Na zdjęciu wykastrowane i świeżo zapylone kwiaty kumkwata Margarita (Nagami).

Wykastrowane kwiaty są gotowe do zapylenia, kiedy znamiona ich słupków stają się wilgotne. Umożliwia to przyklejenie się do nich pyłku. Gotowe kwiaty zapylamy pyłkiem rośliny ojcowskiej, który przenosimy na pędzelku lub palcu na znamiona ich słupków. Pyłek powinien przykleić się do nich. Po skończonym zapylaniu znów przykrywamy kwiaty tak, żeby nie zostały później zapylone z innego źródła.
Jeżeli zabieg się powiódł, po kilku dniach zauważymy, że zalążnia słupka powiększa się, czyli powstają małe owoce, "zawiązki". To dobry znak. Teraz pozostaje poczekać, aż owoce urosną i dojrzeją, a następnie wysiać ich nasiona. Z nich wyrosną hybrydy.

4. Co dalej?

Na zdjęciu siewki-hybrydy z pojedynczego owocu pompeli. Kwiat opylony był pyłkiem cytryny Ponderosy (skierniewickiej).

Mamy już własne, nowe hybrydy. Jednak od małych siewek do uzyskania pierwszych owoców jest jeszcze daleka droga. Pojawia się też nowy problem - jest ich za dużo! Czy da się już teraz wybrać najbardziej wartościowe z siewek, czy trzeba uprawiać wszystkie aż zaowocują?

Odpowiedź brzmi: tak, da się wybrać wartościowe rośliny już teraz i nawet trzeba to zrobić. Takie hybrydy będą bardzo się od siebie różnić, będzie z czego wybierać. Już po wykształceniu kilku liści trzeba przeprowadzić wstępną selekcję siewek, usuwając najsłabsze z nich. W miarę jak siewki rosną, co jakiś czas będzie trzeba ten proces powtórzyć. Będziemy je więc selekcjonować, oczywiście na podstawie tych cech, które możemy już u siewek zaobserwować, a więc przede wszystkim na podstawie: siły wzrostu, odporności na niekorzystne warunki środowiska, pokroju, grubości pędu, długości cierni, wyglądu liści. Każdy hodowca ustawi priorytet tych cech w innej kolejności - inaczej mówiąc ustali inne kryteria selekcji. Od tego zależeć będzie, które rośliny usunie, a które pozostawi aż do owocowania.

Ostatnią ocenianą cechą będzie właśnie jakość owoców. Rośliny o najlepszych owocach hodowca nazwie i prawdopodobnie wprowadzi na rynek. Może je też opatentować i, oprócz satysfakcji, uzyskać z nich zarobek za swoją ciężką pracę.
_________________
Marcin
 
 
MariooT 


Posty: 67
Skąd: Rzeszów
Wysłany: 2017-10-14, 21:44   

O proszę i to wszystko w moim mieście :)
Masz może zdjęcia jak wyglądały te owoce?
 
 
Marcin_ 


Wiek: 23
Posty: 1462
Skąd: Przemyśl/Rzeszów
Wysłany: 2017-10-15, 14:05   

MariooT, witam kolegę z Rzeszowa :)

Po zapylonych owocach nie pozna, czym był zapylony kwiatek. Są typowe dla danej odmiany. Pozna dopiero po tym, co wyrośnie z ich nasion. :)

Owoc z pompeli, ten zapylony skierniewicką (obok dla porównania leży sklepowa cytryna):


Z kwiatków ze zdjęcia zawiązały się dwa kumkwaty i rosną. Opylone pyłkiem Reale. A ten większy obok, z poprzedniego kwitnienia, trifoliatą.
_________________
Marcin
 
 
MariooT 


Posty: 67
Skąd: Rzeszów
Wysłany: 2017-10-15, 21:24   

Marcin_, również pozdrawiam.

Ten owoc udało Ci się wyhodować w mieszkaniu w bloku?
 
 
Marcin_ 


Wiek: 23
Posty: 1462
Skąd: Przemyśl/Rzeszów
Wysłany: 2017-10-15, 23:49   

Tak, w nieużywanym mieszkaniu w bloku. Był raczej mały, ale w smaku dobry, słodki.
_________________
Marcin
 
 
MariooT 


Posty: 67
Skąd: Rzeszów
Wysłany: 2017-10-16, 21:11   

Mogę zapytać czym nawozisz rośliny i jakiej mieszanki ziemi używasz?
 
 
Marcin_ 


Wiek: 23
Posty: 1462
Skąd: Przemyśl/Rzeszów
Wysłany: 2017-10-17, 17:55   

Na wiosnę dałem wszystkim cytrusom nawóz Osmocote do róż działający 6 miesięcy. Jestem z niego zadowolony. Nie muszę pamiętać o nawożeniu, a składniki pokarmowe same się uwalniają z granulek na bieżąco. :)
Cytrusom, które będą przez zimę rosły pod lampami, mogę dać teraz drugą dawkę tego nawozu. Reszta, która jest teraz na zimowisku, dostanie standardowo na wiosnę.

Używam ziemi z Biedronki z dodatkiem perlitu. Próbowałem różne podłoża, z różnymi efektami, i w końcu okazało się że ta z Biedro cytrusom bardzo pasuje. To jest ta ziemia:
_________________
Marcin
 
 
MariooT 


Posty: 67
Skąd: Rzeszów
Wysłany: 2017-10-17, 21:40   

Ja do cytrusów testuję na razie za sprawą lektury z dwóch wiodących tematycznych miejsc w sieci :) mieszankę kora, ziemia uniwersalna, glina z kretowiska oraz nawóz agrecol rododendrony. Taka mieszkanka podłoża jest dobra dla tych co lubią rośliny przelać :D . Cytrusy które w tym trzymam to wszystko ukorzenione różne gałązki. Ładnie rosną, choć pojawił się problem zdiagnozowany przeze mnie jako gumoza, przy czym dowiedziałem się że nie koniecznie może być to wina właśnie nawożenia. Ocenisz?

ranka z wyciekającą żywicą.
 
 
Marcin_ 


Wiek: 23
Posty: 1462
Skąd: Przemyśl/Rzeszów
Wysłany: 2017-10-20, 12:59   

Ta mieszanka brzmi dobrze :)

Nie wiem, czy ta gumoza to sprawa infekcji, czy jest jakaś inna przyczyna fizjologiczna. Radzę Ci na wszelki wypadek odizolować tę roślinę i dalej obserwować. Jeżeli sytuacja się będzie pogarszać, to będzie wskazywać na infekcję.
U cytrusów najczęstszy patogen powodujący gumozę to organizm grzybopodobny Phytophthora gummosis. Myślę, że inne grzyby i bakterie mogą też coś takiego spowodować. Preparaty miedziowe są polecane zarówno na Phytophthorę (http://ipm.ucanr.edu/PMG/r107100411.html), jak i na inne choroby grzybowe, ale też i na te bakteryjne (http://doradztwosadownicze.pl/rak-bakteryjny-i-zaraza-ogniowa/). Więc jeżeli będziesz podejrzewał, że to infekcja, to warto spróbować z miedzianem. I wtedy obowiązkowo oczyścić ranę.
_________________
Marcin
 
 
Marcin_ 


Wiek: 23
Posty: 1462
Skąd: Przemyśl/Rzeszów
Wysłany: 2017-10-20, 15:38   

Nasiona jednozarodkowe vs. wielozarodkowe
Mówiliśmy o nasionach jedno- i wielozarodkowych w kontekście krzyżowania. Jeżeli potrzebujemy rośliny-matki do krzyżówek, wtedy odpowiednia jest odmiana o nasionach jednozarodkowych, np. cytryna Ponderosa, czy kumkwat Nagami. Czy jednak nasiona jednozarodkowe zawsze są lepsze?

Nasiona jednozarodkowe, plusy i minusy

+ rośliny o takich nasionach nadają się do krzyżowania jako roślina mateczna
+ nawet jeżeli z nasion nie wyrosną hybrydy (bo kwiat zapylił się własnym pyłkiem), to i tak siewki będą się między sobą różnić -> można wybrać ciekawe typy
- nigdy nie przewidzimy, co wyrośnie z nasiona
- nie nadają się na profesjonalne podkładki

Nasiona wielozarodkowe, plusy i minusy
+ dostajemy kopię rośliny matecznej
+ z jednego nasiona mamy więcej roślin
+ przeważnie nadają się na podkładki
- odmiany o takich nasionach nie nadają się (albo nie są polecane) jako roślina mateczna do krzyżówek; ale nic nie stoi na przeszkodzie żeby użyć ich jako roślinę ojcowską, czyli dawcę pyłku

Jak widać, każde nasiona mają swoje wady i zalety. Do różnych celów będziemy szukać nasion jednego, albo drugiego typu.

Często słyszy się też, że rośliny otrzymane z nasion wielozarodkowych szybciej kwitną. Nie ma jednak na ten temat badań naukowych, dlatego trudno tu coś więcej powiedzieć. Nawet jeżeli zakwitają szybciej, to okres młodociany jest tylko w pewnym stopniu skrócony. Na pewno na kwitnienie takiej siewki trzeba i tak poczekać co najmniej kilka lat.

Na koniec jeszcze dodam może oczywistą rzecz - nawet jeżeli z nasiona wyrośnie tylko jedna roślina, to jeszcze nie świadczy na 100% o tym, że nasiono było jednozarodkowe. Mogło być wielo-, tylko po prostu drugi zarodek obumarł albo nie wykiełkował. Tak się też często zdarza, przy czym najczęściej obumiera zarodek zygotyczny, a nucelarny przeżywa (patrz pierwszy post). W takim przypadku z nasiona wyrośnie tylko jedna roślina i będzie to klon matki.
_________________
Marcin
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Znajdź nas na Facebooku!

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Aktualny PageRank strony naszecytrusy.pl/forum dostarcza: Google-Pagerank.pl - Pozycjonowanie + SEO

"Wszystkie prawa zastrzeżone" Powielanie, rozpowszechnianie i publikacja całości jak i fragmentów zawartości forum jest zabronione bez zgody Autora i Administratorów

Strona wygenerowana w 0,14 sekundy. Zapytań do SQL: 13
Menu
-->SKARBNICA WIEDZY<--

Forum

Sklep

Newsy portalu

Nasze aukcje na Allegro

Zasady forum

Polecamy

Zareklamuj stronę WWW

Polecamy strony WWW

Strony o roślinach

Strony o kwiatach

Kliknij w brzuszek pajacyka, a pomożesz nakarmić głodne dziecko.

Moje IP

Znajdź nas na Facebooku!