FAQFAQ  SzukajSzukaj ProfilProfil  Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości  ZalogujZaloguj  RejestracjaRejestracja

Poprzedni temat «» Następny temat
Cytrusy krzand
Autor Wiadomość
krzand 



Wiek: 64
Posty: 595
Skąd: Wielkopolska
Wysłany: 2011-05-24, 19:53   Cytrusy krzand

Jestem tu nowy i mam problem z poruszaniem się po forum. Za stary może jestem? :wink: Załączam fotografie moich najstarszych i najmłodszych podopiecznych. Największe drzewko, to pomarańcza posadzona przeze mnie z pestki w 1982 roku, mniejsze to cytryna, rocznik 1996, no i najmłodsze, tegoroczne latorośle. Prawie co roku sadzę nowe nasionka, niestety gabaryty mojego domu, nie pozwalają na zatrzymanie ich. trafiają więc do znajomych w formie prezentów. Hoduję również inne egzotyczne roślinki (oczywiście z nasionek). Mam kawę, awokado, oliwki, a także nasze drzewka liściaste i iglaste amatorsko zminiaturyzowane. Co do moich cytrusów, to mam problem: mimo stosownego wieku, nigdy nie zdradziły najmniejszej ochoty na zakwitnięcie. Może coś nie tak robię? A może ktoś zna sposób, aby "zmusić" cytruska do zakwitnięcia? Pozdrawiam, Krzysztof.
_________________
Pozdrawiam, Krzysztof
 
 
papiszynka 



Wiek: 29
Posty: 147
Skąd: Poznań
Wysłany: 2011-05-24, 20:07   

Witaj krzand.

Śliczne masz te drzewka i tak ładnie przycięte :) Ja mogę póki co pomarzyć o takich drzewach, bo moje najstarsze drzewko ma niecały roczek.. ale możliwe, że kiedyś się doczekam.

Koniecznie pozakładaj tematy dla drzewek w osobnych działach, możesz to samo zrobić z kawą i innymi roślinkami. Mam nadzieję, że szybko odnajdziesz się na forum i dowiesz się wielu ciekawych rzeczy :wink:
 
 
pysia 


Posty: 127
Skąd: Zielona Góra
Wysłany: 2011-05-24, 21:25   

dlaczego ja nie widzę zdjęć?
 
 
mariusz11 



Wiek: 47
Posty: 972
Skąd: ostrów maz
Wysłany: 2011-05-24, 21:40   

Ja też nie widzę.
 
 
papiszynka 



Wiek: 29
Posty: 147
Skąd: Poznań
Wysłany: 2011-05-25, 06:54   

widocznie przy przenoszeniu tematu coś się popsuło w kodzie
 
 
krzand 



Wiek: 64
Posty: 595
Skąd: Wielkopolska
Wysłany: 2011-05-25, 07:16   

No, nie widać tych moich pupilków. Jak nikt tego nie naprawi, wrzucę fotki jeszcze raz. K.
_________________
Pozdrawiam, Krzysztof
 
 
krzand 



Wiek: 64
Posty: 595
Skąd: Wielkopolska
Wysłany: 2011-05-25, 12:27   


oj, zawiłe są ścieżki prowadzące do celu...
Ale udało się! Zamieszczam ponownie fotografie, dodam, że pomarńcza w tym roku kończy 29 lat i mierzy ok. 1,9m . Nadal nie znam przyczyny niekwitnięcia.
  
 
 
papiszynka 



Wiek: 29
Posty: 147
Skąd: Poznań
Wysłany: 2011-05-25, 13:35   

Drzewka nie kwitną, bo są posadzone z pestki.. Raczej nic nie da się zrobić, tylko czekać i mieć nadzieję, że kiedyś zakwitną. Szkoda takich ładnych drzewek na szczepienia tak więc proponuję zaopatrzyć się w mniejsze, kwitnące drzewo a o te dbać nadal i starać się im jak najbardziej dogadzać ;)

Tak na marginesie... Nawozisz swoje drzewka? Jakim nawozem? W jakiej są ziemi? Zraszasz listki? Zimujesz?
 
 
teresakazik2 



Posty: 533
Skąd: Mazury
Wysłany: 2011-05-25, 13:43   

Bardzo ładne drzewka <super> , pięknie uformowane :-D , po prostu cudo <bravo>
_________________
"Trzy rzeczy pozostały z raju: gwiazdy, kwiaty i oczy dziecka "
 
 
pysia 


Posty: 127
Skąd: Zielona Góra
Wysłany: 2011-05-25, 15:01   

Jest wiele przyczyn braku kwitnienia, a nie tylko to że są z pestki.
Proponuję ci trzy rozwiązania , które mogą pobudzić do kwitnienia twoją pomarańczę. Pierwszy to przesusznie rośliny, tak aby zrzuciła liście i silniejsze przycięcie korony a następnie intensywne nawożenie i podlewanie (oczywiście bez przesady żeby nie utopić) Drugi sposób to przechłodzenie i umiarkowane przycięcie korony.
Ostatni to próba oczkowania lub szczepienia osobnikiem owocującym.
Osobiście stosowałam dwa pierwsze z powodzeniem na słodkiej pomarańczy (niestety cięcie było słabsze ze względu na ignorancję ogrodnika miejskiego i jego brak wiedzy w zakresie pielęgnacji roślin ) Obecnie pomarańcza ma jeden owoc. Kwitła jednak obficiej, ale zawiązek ostał się jeden :( Moje domowe mandarynki i cytryny co roku mają za to owoce dzięki temu że zimują w zimnie lub je przesuszam a następnie dość drastycznie przycinam. Twoje cytruski są tak wypielęgnowane , ze pewnie nigdy nie zdubiły bodaj listka :-) i to jest przyczyną najprawdopodobniej braku kwitnienia. Cytrusy nie są roślinami całorocznymi, zawsze przechodzą okres spoczynku.
 
 
Marcin_ 


Wiek: 27
Posty: 1527
Skąd: Podkarpacie
Wysłany: 2011-05-25, 16:20   

Absolutnie nie przesuszaj! Twoje rośliny są jeszcze w fazie młodocianej i nie są zdolne do kwitnienia dopóki nie wejdą w fazę dojrzałą. Dokładne mechanizmy nie są jeszcze poznane, ale najprawdopodobniej cytrusy mają "licznik węzłów". Od wykiełkowania zaczyna się naliczanie węzłów i tak każdy kolejny węzeł ma swój numer. Każda siewka ma genetycznie zapisaną inną liczbę węzłów, po osiągnięciu której wejdzie w fazę dojrzałą i od tego miejsca będzie w stanie kwitnąć. Licznik węzłów jest AUTONOMICZNY dla każdej gałązki, czyli każda z nich samodzielnie osiąga wymaganą liczbę węzłów i dopiero wtedy kwitnie. Czyli może być tak, że w jednym miejscu na cytrusie pojawiają się kwiaty, podczas gdy wszystkie inne pędy nie osiągnęły jeszcze dojrzałości i nie mogą kwitnąć.
Dla cytryn i mandarynek liczba węzłów wymagana do zakwitnięcia to 200-300, dla pomarańczy słodkich ok. 400-600, dla grapefruitów 700+. Każda siewka ma trochę inną liczbę, ale przeważnie wg. gatunku mieści się w tych kategoriach. Można policzyć liczbę węzłów danego pędu w prosty sposób: liczymy wszystkie oczka na danym pędzie od jego końca do miejsca, w którym zaczyna się korzeń. Oczko, czyli miejsce z którego może wybić gałązka, jest obecne przy każdym węźle. Zaraz pod oczkiem zazwyczaj znajduje się liść.

Twoje drzewka są świetnie uformowane, bardzo ładnie się prezentują, ale paradoksalnie właśnie dlatego nie kwitną. Po prostu każdym cięciem "zabierasz cytrusowi trochę węzłów" i musi zaczynać od miejsca, w którym ciąłeś. Czyli przypuszczalnie: na szczycie pędu jest 490 węzłów. Jeszcze 10 i pojawiłyby się kwiaty. Ale ucinasz pęd na 450. węźle i cytrusowi brakuje teraz 50 węzłów do kwitnięcia. Ciągłe przycinanie uniemożliwia osiągnięcie wymaganej liczby węzłów do zakwitnięcia.

Co można zrobić, żeby pojawiły się kwiaty? Możesz uciąć koniec jednego z najdłuższych pędów (największa liczba węzłów) i zaszczepić na podkładce. Każde oczko "pamięta" swój numer, po zaszczepieniu go na podkładkę nadal go ma. Załóżmy że było 450 węzłów, a do kwitnienia potrzeba 500. Zaszczepionej rośliny nie przycinasz w ogóle, wypuszcza jeszcze 50 węzłów (długość pędu ok. 30-50 cm) i zaczyna kwitnąć.


Owszem, podlewając mniejszymi ilościami wody przez kilka tygodni, następnie zwiększając ilość wody można pobudzić cytrusy do kwitnienia, ale to się robi wczesną wiosną, tylko na cytrusach, które już wcześniej kwitły. Rzeczywiście wtedy pojawia się więcej kwiatów, niż normalnie. Roślina po prostu czuje wiosnę i jest to korzystne. Ale absolutnie nie wolno doprowadzić do zrzucenia liści, przesusza się delikatnie, po prostu podlewasz trochę mniej, ale często. Każde masowe zrzucenie liści przez cytrusa pogarsza jego kondycję, roślina staje się mniej odporna na szkodniki i choroby! Owszem, później będzie kwitła jak szalona, ale to dlatego, żeby wydać jak najwięcej nasion i ocalić swoje geny. Po prostu roślina "wie", że może wkrótce uschnąć.

To tak jak mówić, że człowiek może więcej zrobić pod wpływem stresu. Wydziela się adrenalina, dostajemy przypływu siły, większej odporności na ból, mamy lepszą koncentrację. Ktoś może powiedzieć, że trzeba się stresować, wtedy nic nas nie będzie bolało, będziemy silniejsi i dzięki temu szczęśliwi. Jak wiadomo, to bzdura.

Przepraszam za tak długą wypowiedź, ale chciałem napisać zrozumiale i dokładnie, żeby nie było nieporozumień.
_________________
Marcin
  
 
 
pysia 


Posty: 127
Skąd: Zielona Góra
Wysłany: 2011-05-25, 16:43   

A co z odpoczynkiem? Bo wytłumaczyłeś dlaczego nie kwitnie przy formowaniu z czym ja nie do końca się zgadzam. Cytrusy to rośliny strefy śródziemnomorskiej z małą ilością opadów latem i dużą zimą z jednoczesnym spadkiem temperatury. W związku z tym mają okres spoczynku,którego nie mają omawiane rośliny. To moim zdaniem jest główną przyczyną braku kwitnienia a nie ilosć węzłów. Przycinając nawet intensywnie koonę zostają nieredukowane krótkopędy które już powinny zakwitnąć po 26 latach. Mam ten problem z cytrusami w palmiarni. Brak sezonowości i stała temperatura bez wyraźnej amplitudy powoduje że 30letnie rośliny nie kwitną i nie owocują. Pomimo odpowiedniej ilości węzłów zgodnie z twoją teorią. Natomiast po przesuszeniu i cięciu odmładzającym błyskawicznie zakwitły. Dodatkowym atutem przemawiającym za cięciem jest to że tak prowadzą minn włosi, hiszpanie i inni rośliny. Nawet te stare drzewka są często odmładzane i nie szkodzi to w żaden sposóbtym roślinom. Jeśli zastosuje się intensywne nawożenie to silne cięcie pobudzające nie zaszkodzi napewno.
Ale zrobisz co uważasz za słuszne :-)
 
 
krzand 



Wiek: 64
Posty: 595
Skąd: Wielkopolska
Wysłany: 2011-05-25, 17:02   

Dzięki za rady. Dawno już podejrzewałem, że przyczyną niekwitnięcia jest coroczne ostre przycinanie. Robię to z przyczyn technicznych - jakoś muszę ją wstawić na zimę do domu, a i tak ledwo mieści się w drzwiach. Chyba spróbuję zaszczepić gałązkę na podkładce. tylko ile lat ma mieć podkładka? Im młodsza, tym lepsza? A co do przesuszania i zrzucania liści, zdarzało się przez te wszystkie lata, że pomarańcza gubiła wszystkie liście, szczególnie późną jesienią, zaraz po wstawieniu do domu (szok termiczny?). Raz zgubiła wszystkie liście w zimie, gdy przestawiłem do innego pokoju (może umeblowanie jej się nie podobało? :) ). No i przyznam się bez bicia, że zdarzyło mi się kompletnie ją przesuszyć. Ale nie ma złego, co na dobre by nie wyszło - po każdym zrzuceniu liści drzewko stawało się jeszcze piękniejsze - wegetacja na wiosnę ruszała ze zdwojoną siłą i za każdy zrzucony listek wyrastało kilkanaście nowych. Niestety nie spowodowało to wypuszczenia pąków kwiatowych. Ale jestem dobrej myśli. Może dożyję tej pięknej chwili.
_________________
Pozdrawiam, Krzysztof
 
 
dorota 



Posty: 863
Skąd: Gliwice
Wysłany: 2011-05-25, 17:03   

O ja Cię... przepiękne są te cytrusy <bravo> i powiadasz że 30 lat... kawał czasu ale dla takiego widoku na pewno warto :) są śliczne mimo że nie kwitną.
 
 
Radek 


Wiek: 29
Posty: 3542
Skąd: Mielec
Wysłany: 2011-05-25, 17:07   

Może najpierw niech krzand opisze dokładnie całoroczne warunki w jakich przebywają te cytrusy. Zgadzam się z Marcinem, teoria o której on pisze jest (z tego co pamiętam) poparta badaniami, znana jest na całym świecie. Zimowanie choć jest bardzo konieczne to w przy obecnym stanie rzeczy jest sprawą drugorzędną. Najpierw cytrus musi przejść wspomniany okres młodociany, w którym corocznie powinien mieć zapewniony właśnie odpoczynek zimowy i czas na intensywną wegetację. Poza tym dużą ilość światła, nawożenie... jakby tego było mało po drodze jest jeszcze zawsze kilka losowych zdarzeń i wypadków które opóźniają nadejście okresu pełnej dojrzałości. I oczywiście ciągłe zabiegi, jak chociażby dbanie o pokrój cytrusa - przycinanie. Osobiście póki co to proponuję przesadzić cytrusy do większych doniczek w których na pewno poczują się o wiele lepiej. pysia, dodam tylko na koniec, że Włosi czy Hiszpanie owszem - robią tak jak piszesz, ale mieszkają w zupełnie innym klimacie, przy innych warunkach. U nas w Polsce nie można kierować się ich metodami. Eugeniusz gdzieś opisywał, że dowiedział się od jednej kobiety w Hiszpanii, że jej mandarynka z nasiona przy dogodnych warunkach zakwitła po 13 latach. Teraz weźmy pod uwagę klimat w jakim rosła wspominana mandarynka i porównajmy z warunkami na naszej szerokości geograficznej. Odpowiedź nasuwa się sama...
_________________
Nie zarejestrowałeś/aś się jeszcze? - nie zwlekaj! Zalogowany/na masz dostęp do fachowych porad osób uprawiających cytrusy. Dołącz do nas! Administrator www.naszecytrusy.pl/forum
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Znajdź nas na Facebooku!

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Aktualny PageRank strony naszecytrusy.pl/forum dostarcza: Google-Pagerank.pl - Pozycjonowanie + SEO

"Wszystkie prawa zastrzeżone" Powielanie, rozpowszechnianie i publikacja całości jak i fragmentów zawartości forum jest zabronione bez zgody Autora i Administratorów

Strona wygenerowana w 0,1 sekundy. Zapytań do SQL: 13
Menu
-->SKARBNICA WIEDZY<--

Forum

Sklep

Newsy portalu

Nasze aukcje na Allegro

Zasady forum

Polecamy

Zareklamuj stronę WWW

Polecamy strony WWW

Strony o roślinach

Strony o kwiatach

Kliknij w brzuszek pajacyka, a pomożesz nakarmić głodne dziecko.

Moje IP

Znajdź nas na Facebooku!