FAQFAQ  SzukajSzukaj ProfilProfil  Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości  ZalogujZaloguj  RejestracjaRejestracja

Poprzedni temat «» Następny temat
Pierwsze podcięcie grejpfruta
Autor Wiadomość
maliniak 


Posty: 7
Skąd: Leoncin
Wysłany: 2014-04-17, 09:49   Pierwsze podcięcie grejpfruta

Witam wszystkich Forumowiczów!!! Jestem tu nowy i nieobeznany w temacie ale liczę, że wkrótce to się zmieni. Jakiś czas temu wyciskałem sobie sok ze świeżych grejpfrutów i patrząc na pozostałe mi w sitku pestki po tej czynności postanowiłem je zasadzić z nadzieją, że może coś wyrośnie. Nie pamiętam chyba ze cztery wsadziłem do doniczek po jogurtach. Szczerze to jakoś mi się wierzyć nie chciało, że coś z tego wyrośnie. Kiedyś słyszałem, że z pestki to ciężko o roślinkę a o owocach to już w ogóle można zapomnieć. Wyszło tak, że los obdarzył życiem tylko jedną z nich. Po roku mniej więcej wygląda tak:



Nie wiem co to za gatunek, ma kolce, szybko rośnie, liście pachną intensywnie i bardzo przywiązałem się do niego. Siedzi już w trzeciej doniczce wypełnioną specjalną ziemią do cytrusów. Regularnie podlewany ale bez przesady.

Na chwilę obecną mierzy jakieś 100cm wysokości. Póki co podciąłem mu tylko jeden pęd boczny (rósł 5 cm nad ziemią) ale chciałbym jakoś zacząć ingerować w jego przyszły kształt. Moje pierwsze pytanie dotyczy tego na jakiej wysokości mam podciąć czubek tak by ta roślinka wyglądała przyzwoicie i zaczęła puszczać jakieś pędy na boki. Pora chyba na to odpowiednia. Przy okazji może dodatkowo jakiś nawozik zaaplikować.

Tak przy okazji to czy komuś z forum zaowocował kiedyś grejpfrut z pestki?!
 
 
Józefina 



Posty: 1043
Skąd: Trójmiasto
Wysłany: 2014-04-17, 12:30   

Strasznie dużo pytań :)

1. Nie słyszałam, żeby komuś zaowocował w Polsce grapefriut z pestki, ale wszystko na tym świecie jest możliwe.
2. Cytrusy bardzo łatwo kiełkują z pestek, ich dalsze życie, to już zupełnie inna sprawa i nie ma reguły.
3. Czas na zastosowanie nawozu jest już jak najbardziej odpowiedni. Najlepiej kup jakiś specjalny nawóz do cytrusów i stosuj się do zaleceń na opakowaniu.
4. Jeśli chodzi o przycięcie, to zależy jak sobie wyobrażasz swoją przyszłą roślinkę. Ja bym się chyba nie szczypała i jeśli ma stać na parapecie, to ciachnęłabym mniej więcej w połowie (nie więcej niż centymetr nad oczkiem). Widać, że ten egzemplarz jest bardzo żywotny i niedługo znów będzie zaglądał w sufit ;)
 
 
maliniak 


Posty: 7
Skąd: Leoncin
Wysłany: 2014-04-17, 14:22   

Dzięki za odpowiedź!

To ją przytnę mniej więcej w połowie albo ciut wyżej;)

Nawóz zamówiony. Może coś z tego będzie fajnego:)
 
 
Lumia 



Posty: 3497
Skąd: Katowice
Wysłany: 2014-04-17, 16:04   

Ja bym go uformował na ładne drzewko. Zostawiłbym dwie trzecie - czyli obciąłbym od góry 1/3. Usunąłbym dolne odrosty i liście, aby wytworzył się ładny pieniek.
_________________
Pozdrawiam serdecznie Gość
 
 
Józefina 



Posty: 1043
Skąd: Trójmiasto
Wysłany: 2014-04-17, 16:04   

A na tej odciętej części możesz sobie poćwiczyć ukorzenianie ;)
 
 
Lumia 



Posty: 3497
Skąd: Katowice
Wysłany: 2014-04-17, 16:44   

Z grapefruitem to ciężka sprawa. Mnie ukorzenił się po 8-miu miesiącach :(
_________________
Pozdrawiam serdecznie Gość
 
 
rrradziuuu 


Wiek: 32
Posty: 764
Skąd: Hajnówka
Wysłany: 2014-04-17, 18:53   

Mi to bardziej na cytrynkę wygląda :wink: Grapefruit ma dużą petiolę, a tu jej nie widać.
 
 
Józefina 



Posty: 1043
Skąd: Trójmiasto
Wysłany: 2014-04-17, 19:10   

Masz rację, rrradziuuu, skupiłam się na udzielaniu odpowiedzi a nie na zdjęciu. Faktycznie roślina wygląda tak jak moja pestkowa cytryna. I moja też jest taka żywotna. A obok siebie stoją u mnie dwa pestkowce - cytryna i właśnie grapefriut i to na zdjęciu zdecydowanie na cytrynę wygląda.
 
 
Lumia 



Posty: 3497
Skąd: Katowice
Wysłany: 2014-04-17, 19:14   

Masz rację, lecz niektóre grapefruity są mieszańcami. Sam właściciel musi wiedzieć co posadził.
_________________
Pozdrawiam serdecznie Gość
 
 
Matt 



Wiek: 28
Posty: 1402
Skąd: Szamotuły
Wysłany: 2014-04-20, 08:36   

Bardzo szybko rośnie. Rok czasu to bardzo mało przy tej wielkości cytrusa.
a ja skłaniałbym się ku próbie zaszczepienia na nim szlachetnego zrazu grapefruita bądź innego cytrusa. Podkładka jest silna więc są duże szanse na udane szczepienie.
_________________
Pozdrawiam
Matt
 
 
maliniak 


Posty: 7
Skąd: Leoncin
Wysłany: 2014-05-05, 14:36   

Lumia napisał/a:
Ja bym go uformował na ładne drzewko. Zostawiłbym dwie trzecie - czyli obciąłbym od góry 1/3. Usunąłbym dolne odrosty i liście, aby wytworzył się ładny pieniek.


Tak też zrobiłem ale póki co bałem się odcinać te listki u dołu.

Na chwilę obecną roślinka już puszcza boczne pędy (ale w górnej części tylko).

rrradziuuu napisał/a:
Mi to bardziej na cytrynkę wygląda :wink: Grapefruit ma dużą petiolę, a tu jej nie widać.

Rozwieje wątpliwości;) to jest Grejpfrut na 100% . Pestka była 5x większa niż w cytrynach.

Matt napisał/a:
Bardzo szybko rośnie. Rok czasu to bardzo mało przy tej wielkości cytrusa.
a ja skłaniałbym się ku próbie zaszczepienia na nim szlachetnego zrazu grapefruita bądź innego cytrusa. Podkładka jest silna więc są duże szanse na udane szczepienie.


Obawiam się, że to za wysoka poprzeczka dla mnie. Jestem całkowitym amatorem:( takie zabawy to chyba dla zaawansowanych.
 
 
rrradziuuu 


Wiek: 32
Posty: 764
Skąd: Hajnówka
Wysłany: 2014-05-05, 15:56   

A może ktoś Ci wetkną do doniczki pestkę cytrynki i to ona wyrosła? szybkość wzrostu i liście wcale nie przypominające grapefruita tylko cytrynę ;) albo jest to poprostu jakiś mieszaniec. Zgnieć liść i opisz jego zapach.
 
 
blueb 



Wiek: 25
Posty: 46
Skąd: Olsztyn
Wysłany: 2014-05-05, 15:59   

Nie trzeba mieć ogromnej wiedzy o cytrusach aby zaszczepić zraza. Wystarczy przeczytać ze zrozumieniem: http://www.naszecytrusy.p...ka%20ukosna.htm Z takim nastawieniem nigdy nie nauczysz się szczepić, bo najlepszym sposobem na naukę szczepienia jest praktyka. :wink:
 
 
maliniak 


Posty: 7
Skąd: Leoncin
Wysłany: 2014-06-20, 12:37   

Po Waszych radach dotyczących podcięcia mój grejpfrut wygląda tak:



Tylko ostatnio coś jej listki zmarniały:





Od jakiś 3 tygodni dodaje jej nawóz według instrukcji raz w tygodniu. Od godz. 15.00 roślina jest wystawiona na pełne Słońce. A może to jakaś choroba?! :cry: Roślinka jest podlewana raz w tygodniu (jak bardzo ciepło to 2 razy).

Normalnie jest trzymana na dworze. Dzisiaj zabrałem ją do szklarni.
 
 
marcin964 



Wiek: 24
Posty: 314
Skąd: Białystok
Wysłany: 2014-06-29, 11:24   

Może to właśnie dlatego,że zabrałeś go do szklarni.Zmieniłeś drastycznie warunki w których , cytrus dotychczas się rozwijał.Roślina przeżyła "szok termiczny",związany ze zmianą warunków.Kiedy zauważyłeś,że liście zmieniają wygląd,ponieważ możliwe jest ,że przenawoziłeś.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Znajdź nas na Facebooku!

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Aktualny PageRank strony naszecytrusy.pl/forum dostarcza: Google-Pagerank.pl - Pozycjonowanie + SEO

"Wszystkie prawa zastrzeżone" Powielanie, rozpowszechnianie i publikacja całości jak i fragmentów zawartości forum jest zabronione bez zgody Autora i Administratorów

Strona wygenerowana w 0,14 sekundy. Zapytań do SQL: 12
Menu
-->SKARBNICA WIEDZY<--

Forum

Sklep

Newsy portalu

Nasze aukcje na Allegro

Zasady forum

Polecamy

Zareklamuj stronę WWW

Polecamy strony WWW

Strony o roślinach

Strony o kwiatach

Kliknij w brzuszek pajacyka, a pomożesz nakarmić głodne dziecko.

Moje IP

Znajdź nas na Facebooku!