FAQFAQ  SzukajSzukaj ProfilProfil  Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości  ZalogujZaloguj  RejestracjaRejestracja

Poprzedni temat «» Następny temat
Stary grejpfrut Marcina
Autor Wiadomość
Marcin_ 


Wiek: 27
Posty: 1527
Skąd: Podkarpacie
Wysłany: 2008-11-11, 14:22   Stary grejpfrut Marcina

Chciałbym przedstawić wam mojego grejpfruta, posadzonego z pestki. Ma jakieś 7 lat. Całą wiosnę i lato był na balkonie na świeżym powietrzu i posłużyło mu to (wypuścił coś ponad 60 liści :) ). Przez wcześniejsze lata stał w domu i rósł bardzo wolno. Ale chciałbym wyhodować na nim jakieś owoce, wiem ile trzeba czekać na kwitnienie takiej siewki, dlatego chciałbym go na wiosnę zaszczepić. I w związku z tym pytanie: czy to dobry pomysł? Nie jest już taką typową 2-letnią siewką, których przeważnie używa się jako podkładek do szczepienia. Z drugiej jednak strony, czytałem o wiele starszych cytrusach szczepionych z powodzeniem, więc myślę, że mój pomysł nie jest taki całkiem bez sensu :) Ma on 3 rozgałęzienia (co ciekawe, najgrubsza gałąź jest najmłodsza, a najcieńsza - najstarsza). Czy można na każdym z nich coś zaszczepić, czy musiałbym pozostałe dwie całkowicie usunąć. Czy można zostawić jedno rozgałęzienie (nr 3), a pozostałe dwa zaszczepić? I jeszcze jedno pytanie: czy można szczepić na odcinku gałęzi, na którym jeszcze są liście? Oczywiście, po ich usunięciu :wink: To by było na tyle, teraz pora na zdjęcia (na drugim zdjęciu zawarłem pytania oraz ponumerowałem rozgałęzienia):

  
 
 
Czarodziej
[Usunięty]

Wysłany: 2008-11-11, 14:43   

Popatrz na zdjęcie

 
 
Marcin_ 


Wiek: 27
Posty: 1527
Skąd: Podkarpacie
Wysłany: 2008-11-11, 16:01   

Dzięki! :D Teraz już będę wiedział, jak go zaszczepić. Ale na razie i tak muszę poczekać do wiosny :wink:
 
 
Czarodziej
[Usunięty]

Wysłany: 2008-11-11, 16:06   

To fakt najlepiej dopiero w maju przystąp do szczepienia. :wink:
 
 
Marcin_ 


Wiek: 27
Posty: 1527
Skąd: Podkarpacie
Wysłany: 2009-01-21, 15:03   

Jest zima, to i problemy się znajdą :( Ostatnio grejpfrut zrzucił sporo liści, już jest łysy w dolnej partii i nie wiedziałem czym to jest spowodowane. Myślałem że zima, że mało światła itd... Co ciekawe, do końca grudnia (czyli najciemniejsze dni) trzymał się jeszcze całkiem nieźle. Niestety, teraz listki zaczęły odpadać po dotknięciu, tzn. są zielone, sztywne a po najmniejszym dotknięciu spadają. Sprawa wygląda jak przelanie? Ale jest coś jeszcze - pod każdym z tych liści są takie skupiska brązowych plamek (kojarzy mi się to z jakimś grzybem?). Wolę nie dotykać więcej liści, bo obawiam się że mogłyby odpaść wszystkie. Może ktoś wie co to jest i jak z tym walczyć? Czas na zdjęcia:

Liście z wierzchu (wyglądają normalnie):


Od spodu (widać brązowawe plamki):


Plamki bliżej:


Pod światło:
_________________
Marcin
  
 
 
tom10 



Skype: kemot131
Wiek: 28
Posty: 894
Skąd: Piaseczno
Wysłany: 2009-01-24, 22:08   

Może to być przelanie ale, czy nie przesadziłeś z nawozem. Takie plamy na liściach to często efekt przenawożenia cytrusów. Postaraj się zapewnić roślinie jak najlepsze warunki no i umiarkowanie podlewaj. Zobaczymy co będzie dalej. Może wiosenne słońce dobrze jej zrobi i wypuści mnóstwo nowych listków. :smile:
_________________
F1 and Dakar RaLLy*** tHe BeSt xD
 
 
Czarodziej
[Usunięty]

Wysłany: 2009-01-24, 22:18   

Opisz jakie ma warunki mam pewne podejrzenie ale nie chcę strzelać w ciemno. :wink:
 
 
Marcin_ 


Wiek: 27
Posty: 1527
Skąd: Podkarpacie
Wysłany: 2009-01-25, 08:57   

tom10 napisał/a:
Może to być przelanie ale, czy nie przesadziłeś z nawozem. Takie plamy na liściach to często efekt przenawożenia cytrusów. Postaraj się zapewnić roślinie jak najlepsze warunki no i umiarkowanie podlewaj. Zobaczymy co będzie dalej. Może wiosenne słońce dobrze jej zrobi i wypuści mnóstwo nowych listków. :smile:

Teraz przez zimę w ogóle nie nawożę, jedynie raz na jakiś czas podleję biohumusem. Więc to raczej nie przenawożenie. Ostatnio jak byłem u babci, sprawdzałem czy pod wszystkimi liśćmi są takie plamy i na szczęście nie ma! :grin: Czyli jeszcze nie wszystko stracone. A na wiosnę na pewno grejpfrutowi się poprawi zaraz jak go postawię na balkonie :)

Czarodziej napisał/a:
Opisz jakie ma warunki mam pewne podejrzenie ale nie chcę strzelać w ciemno. :wink:

Warunki zimowe nie są idealne, ale lepszych nie jestem w stanie zapewnić. Przed zimą cytrus był na balkonie. Grejpfrut stoi aktualnie w temperaturze 17-19 st.C, powietrze jest wilgotne, okno południowe (niestety bezpośrednio przed blokiem rosną drzewa więc trochę zasłaniają światło).
_________________
Marcin
 
 
Czarodziej
[Usunięty]

Wysłany: 2009-01-25, 09:14   

Wydaje mi się że te zmiany powstały na skutek za dużej dawki wody w którymś momencie, brak światła przy tej temp. do tego ograniczone podlewanie również swoje robią. :wink:
 
 
Marcin_ 


Wiek: 27
Posty: 1527
Skąd: Podkarpacie
Wysłany: 2009-01-25, 09:23   

Ok, dzięki za pomoc :) Czyli powinno być dobrze. Pozdrawiam! :D
_________________
Marcin
 
 
LuckyJimi 



Posty: 747
Skąd: herbu Nałęcz
Wysłany: 2009-01-25, 14:29   

Myśle tak jak koledzy. Pamietam taki okres z moją limą chyba w październiku przez poand dwa tygodnie woda ktorą wlałem nie chciała w żaden sposób zniknąć, wtedy też każdego dnia spadał właśnie w taki sposób jakiś listek. Dlatego uważam ze to przelanie. A co do plam na spodniej stronie lisci podobne znajduję u limy i zazwyczaj też spadają, jednak twierdze w moim przypadku że to napewno stare lisice bo lekko żółtawe i nie mają ładnej barwy. Proponuję zapobiegawczo zastosować Bravo na grzyba.
 
 
Marcin_ 


Wiek: 27
Posty: 1527
Skąd: Podkarpacie
Wysłany: 2009-02-24, 20:51   

Udało się zatrzymać deszcz liści. W tym momencie już w ogóle nie lecą, więc powinno być dobrze. Wydaje mi się, że pomogło oszczędniejsze podlewanie i dbanie o to, żeby woda była odstana przez conajmniej 24h. Jak to mówią, byle do wiosny. ;)
_________________
Marcin
 
 
gostek125 


Posty: 17
Skąd: świętokrzyskie
Wysłany: 2009-02-24, 22:44   

Używaj deszczówki do podlewania. Zimą to jest łatwiejsze, niż może się wydawać - normalnie nazbieraj śniegu do wiaderka i juz masz deszczówkę :) Ja tak robię.
 
 
krzysiek1240 



Wiek: 27
Posty: 437
Skąd: Kujawy
Wysłany: 2009-02-25, 10:13   

Według mnie lepsza jest woda destylowana,w chmurach jest dużo zanieczyszczeń więc ta woda(lub śnieg) która spada na ziemię jest ,,brudniejsza'' od destylowanej ale to tylko moje zdanie.
 
 
filip11 



Posty: 1362
Skąd: Wielkopolska
Wysłany: 2009-02-25, 10:17   

Oczywiście, że woda destylowana jest dobra jednak ja bym powiedział, że woda deszczowa jest nieco lepsza (chyba, że kwaśny deszcz) głównie dlatego, że jest naturalna, jednak w zimę sam stosuję wodę destylowaną, ponieważ trudniej jest o deszczówkę, czy wodę ze studni. Obie wody są dobre do podlewanie, najważniejsze to trzymać się z daleka od kranówki, a już tym bardziej nieodstanej :wink: .
_________________
Witaj Gość,
Pozdrawiam Cię serdecznie
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Znajdź nas na Facebooku!

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Aktualny PageRank strony naszecytrusy.pl/forum dostarcza: Google-Pagerank.pl - Pozycjonowanie + SEO

"Wszystkie prawa zastrzeżone" Powielanie, rozpowszechnianie i publikacja całości jak i fragmentów zawartości forum jest zabronione bez zgody Autora i Administratorów

Strona wygenerowana w 0,09 sekundy. Zapytań do SQL: 13
Menu
-->SKARBNICA WIEDZY<--

Forum

Sklep

Newsy portalu

Nasze aukcje na Allegro

Zasady forum

Polecamy

Zareklamuj stronę WWW

Polecamy strony WWW

Strony o roślinach

Strony o kwiatach

Kliknij w brzuszek pajacyka, a pomożesz nakarmić głodne dziecko.

Moje IP

Znajdź nas na Facebooku!