UWAGA!!! Firma w trakcie zmiany lokalizacji. Po zakończeniu zmian stany magazynowe zostaną natychmiast uzupełnione. Przepraszamy za utrudnienia.

Dziś jest 18-12-2017 Imieniny Bogusława, Gracjana, Laury

Strona główna www.naszecytrusy.pl

Forum Nasze cytrusy

KATEGORIE PRODUKTÓW



MENU


TWÓJ KOSZYK

Pokaż koszyk (Pełne dane)


( zawartość koszyka w skrócie )

Ilość produktów: 0
Wartość netto: 0.00 PLN
Wartość brutto: 0.00 PLN



LOGOWANIE
E-mail
Hasło
nie pamiętam hasła

SZUKAJ

Przyczyny opadania liści u cytrusów i sposoby zapobiegania /


Przeczytaj - BARDZO WAŻNE INFORMACJE PONIŻEJ-
Przyczyny opadania liści u cytrusów
Każdy hodowca drzewek cytrusowych i to nie ma znaczenia, czy początkujący, czy bardziej doświadczony zetknął już się lub na pewno zetknie się z tym problemem. Opadanie liści jest prawdziwym utrapieniem i powoduje wiele emocji gdy pojawią się takie objawy. Podam taki przykład: Przychodzi pacjent do lekarza i mówi: Panie doktorze jestem chory, proszę mi pomóc. Co w takiej sytuacji robi lekarz? Ano robi wywiad. Co dolega, gdzie boli, jak często itd. Itd. Nigdy nie zapisuje leków nie poznawszy pierw przyczyn choroby. Z cytrusami jest tak samo. Przeważnie ktoś pyta co ma zrobić bo u jego cytrynowego, czy mandarynkowego drzewka listki opadają. Na tak postawione pytanie nie może być jednoznacznej odpowiedzi. Trzeba zacząć od początku i odpowiedzieć sobie na pytanie- Czym są w ogóle CYTRUSY??? Cytrusy są małymi krzewami, krzewami i drzewami. Swój początek przeważnie wzięły z Azji i Indii. Tak więc rejony ich rodzimego występowania diametralnie różnią się od tych panujących w naszych doniczkach. Przede wszystkim temperatury tam panujące są wyższe od naszych. Zróżnicowanie temperatur w okresie całego roku nie jest tak duże jak u nas. Naświetlenie jest o wiele wyższe niż w Polsce. Wilgotność powietrza też jest inna i wiele, wiele innych czynników można by wymieniać, które odbiegają od tych panujących na naszych parapetach i w pokojach. Cytrusy posiadły jednak kilka wspaniałych cech, których ze świecą by szukać wśród innych roślin. Jedną z nich jest pewna możliwość aklimatyzacji do nowych warunków bytowania. Podczas swej bardzo długiej wędrówki po świecie cytrusy zaczęły trafiać tam, gdzie jeszcze sto lat temu ludziom nawet się nie śniło. Po roku 2000 na palcach obu rąk można by wyliczyć pewnie kraje do których cytrusy jeszcze nie dotarły. Zaczął się powolny okres aklimatyzacji tych roślin do nowych warunków życia. Teraz znowu odwołam się do przykładu z życia ludzi: Człowiek rodzi się i rozwija, przyzwyczajając się do warunków otaczającego go świata. W środowisku w którym stale przebywa czuje się najlepiej, jest pewny i bezpieczny. Wystarczy jednak zmiana znajomych, szkoły czy pracy, a może zamieszkania i zaczyna się problem. Mija jakiś czas aż przywyknie do nowych warunków i uzna je za swoje środowisko. Z cytrusami jest dokładnie tak samo. W naturze żyją spokojnie przyzwyczajone stale do tego samego miejsca. Są ciągle skierowane tą samą stroną w kierunku południa. Odżywiają się stabilnie dostarczanymi składnikami pokarmowymi z podłoża. Otrzymują w przeciągu roku określoną dawkę wody i energii słonecznej. Nie przemarzają w okresie zimowym, bo temperatury w ich rodzimych krajach nie spadają poniżej zera. A TERAZ NAJWAŻNIEJSZA WSKAZÓWKA DO ZAPAMIĘTANIA!!! Jeżeli chcemy z powodzeniem hodować cytrusy w naszych mieszkaniach, to musimy postarać się o zapewnienie im warunków jak najbardziej podobnych do tych, które występują w naturze. A teraz kilka słów o tych warunkach, które różnią się od naturalnych kiedy to zakupimy cytrusa i potem zaczniemy hodować go w mieszkaniu. Zacznijmy tą podróż od miejsca gdzie rodzi się cytrus na sprzedaż. Jest to przeważnie podgrzewana szklarnia, gdzie warunki do rozwoju rośliny cytrusowe mają świetne. Dostateczna ilość światła, wody, wilgotności powietrza i odpowiednia ilość składników pokarmowych. Przeważnie w takich warunkach rośliny są pędzone. Pędzone to znaczy, że zwiększa się ilość światła i temperaturę otoczenia. Roślina wtedy szybciej wegetuje, pobiera więcej wody i składników pokarmowych. Szybko się rozwija i ma duże przyrosty masy zielonej. A hodowcy przecież na tym najbardziej zależy. Szybko urośnie, szybko zostanie sprzedana, szybko będzie zysk. No tak ale dla kogo? Ktoś zapyta. No oczywiście dla sprzedawcy- odpowiadam. Kupujący bowiem ma bardzo mało wiedzy na temat opieki nad zakupioną rośliną bądź takiej wiedzy nie ma w ogóle. Przy zakupie kierujemy się przeważnie tym, że jest to roślina egzotyczna, bądź ma w tym momencie piękne owoce. Takich owoców na co dzień się nie spotyka więc jaka będzie reakcja jak znajomi taką roślinkę zobaczą- prawda? Teraz tak: Zabieramy taką roślinkę do domu, kładziemy najczęściej na parapet okna i zastanawiamy się co dalej. I już pierwsza rzecz to, to, że pędzone w szklarniach rośliny przeważnie nie są hartowane, czyli nie przechodzą okresu aklimatyzacji do warunków panujących poza szklarnią. Listki są pięknie zielone, ale i pięknie delikatne. Warunki domowe są inne niż te gdzie przebywały poprzednio. Cytrusy przeważnie dostają po wszcząsach wywołanych podróżą i zmianą otoczenia, chorobę tak zwaną przystosowawczą. Często właśnie gubią liście, odczuwając to podobnie jak ludzie, którym towarzyszy stres spowodowany zmianą otoczenia. Okres takiej aklimatyzacji to przeważnie około dwóch tygodni. Teraz inne czynniki powodujące zrzucanie liści: -Małe, w stosunku do potrzeb oświetlenie rośliny -Obracanie rośliny w czasie jej wzrostu -Nieodpowiednie podlewanie -Nieodpowiednia temperatura otoczenia -Nieodpowiednia woda do podlewania -Nieodpowiednie podłoże do przesadzania -Nieodpowiednie nawożenie -Przeciągi -Pasożyty -Gwałtowne zmiany warunków otoczenia przy wynoszeniu rośliny wiosną na dwór i przy wnoszeniu jesienią do mieszkań Widzimy więc, że jednym słowem, na pytanie - dla czego tak się dzieje, że cytrus zrzuca liście?, nie da się odpowiedzieć. Jeżeli więc chcemy mieć w mieszkaniu roślinę cytrusową i cieszyć się jej wspaniałym wyglądem, musimy zadbać o prawidłowe zgranie wszystkich wyżej wymienionych elementów. Podam teraz prawidłowy tok postępowania od momentu zakupu rośliny poprzez wszystkie podstawowe zasady, które zapewnią cytrusom prawidłowy rozwój i ich dobrą kondycję. Chciałbym w tym momencie zaznaczyć, że nie należy się bać podjęcia decyzji o wprowadzeniu do naszego mieszkania roślin cytrusowych. Przy należytej opiece oddają nam po stokroć to co w trud hodowli włożymy. Należy tylko postępować zgodnie z w/w zasadą tzn. postarać się aby zapewnić cytrusom warunki jak najbardziej podobne do tych panujących w ich naturalnym środowisku. No to zaczynamy: Zakupiliśmy właśnie piękną i zdrową roślinę cytrusową i oczekujemy od niej tego, że tak zawsze już będzie wyglądała. Po rozpakowaniu paczki i wyjęciu cytrusa dokonujemy oględzin jego stanu i kondycji. Jeżeli podczas transportu uszczerbku doznały niektóre gałązki i liście to należy je bezwzględnie usunąć. Robimy to dla tego, żeby potem w przyszłości mieć pewność, że żółknące listki są tymi, które przebarwiły się u nas w domu. Teraz ustawiamy roślinę w miejscu jasnym. Ale nie narażonym na bezpośrednie promienie słoneczne. Jeżeli jest to lato to najlepiej umieścić cytrusa blisko okna, ale nie na parapecie. Zimą spokojnie parapet będzie odpowiednim miejscem. Chodzi o to aby roślina przeszła okres aklimatyzacji, jak najspokojniej. Nie podlewamy od razu dużo cytrusa. Robimy to tylko wtedy, kiedy wierzchnia warstwa podłoża wyraźnie zmieni kolor na jaśniejszy, czyli nieco przeschnie. Gwałtowne nawadnianie może nawet doprowadzić do utraty rośliny. Najpoważniejszy błąd jaki się popełnia po zakupie cytrusa, to nadmierna troska o niego. Moglibyśmy zaglądać do niego co chwila i częstować go zabiegami ułatwiającymi mu życie. Jeżeli roślina po zakupie jest mocno podlewana i ma bardzo mokro, przeważnie zaczyna gubić liście. My myślimy, że przyczyną ich opadania jest mała wilgotność podłoża. Dolewamy więc oliwy do ognia- czyli wody do doniczki. Wydajemy tym samym wyrok na nasze niedawne piękne drzewko. W tym momencie zalaliśmy bryłę korzeniową wodą i utrudniliśmy dostęp tlenu do systemy pobierającego ten właśnie składnik. Roślina będąc w stresie nie poradzi sobie z przetworzeniem zbytniej ilości wody i przeważnie ginie. Tak więc wody tylko tyle, aby podłoże całkowicie nie wyschło. Cytrus podczas swego wzrostu powinien być jak najmniej obracany. Jeżeli tak zrobimy to roślina znowu straci kilkanaście dni na przystosowanie do nowych warunków świetlnych. Tak więc obracanie tylko wtedy, jeżeli jest to niezbędnie konieczne. Postarajmy się aby w tym pierwszym okresie po zakupie temperatura otoczenia cytrusa była zbliżona do 20 stopni i raczej stała. Taka temperatura jest dobra , jeżeli kupimy roślinę latem. Jeżeli natomiast dokonaliśmy tego zimą, to najlepiej takie drzewko ustawić w chłodnym miejscu. Temp. w granicach 10-15 stopni powinna być dobra. Jeżeli będzie wyższa, koniecznie trzeba zastosować częste zraszanie liści. Jeżeli bowiem cytrus wszedł już w okres spoczynku i przed sprzedażą był trzymany w niskiej temp. to po wniesieniu do domu dzieje się tak: Uśpiony system korzeniowy pobiera i rozprowadza znikome ilości wody i składników pokarmowych, na dodatek w niskich temperaturach względna wilgotność powietrza jest wyższa, czyli roślina wchłania wilgoc całą swą częścią nadziemną. Po ustawieniu natomiast rośliny w pomieszczeniu suchym i ciepłym, liście gwałtownie odparowują wodę a uśpiony system korzeniowy jej nie dostarcza. W takim razie liście najnormalniej w świecie usychają i opadają. Częste zraszanie jest w takim wypadku bardzo wskazane, aż do momentu całkowitej aklimatyzacji. Można nawet w początkowej fazie takiego przystosowania do nowych warunków, cytrusa nakryć workiem foliowym, co wydatnie zwiększy wilgotność w jego otoczeniu . Woda padająca na rośliny w naturze jest miękka, czyli pozbawiona wapnia. Jest ona bardzo ważnym czynnikiem i wyznacznikiem powodującym dobry wzrost lub kłopoty z nim związane. Woda kranowa, przeważnie jest zanieczyszczona wapniem, który powoduje zmianę prawidłowego Ph podłoża na bardziej zasadowe. Jeżeli zastosowane przy zakupie cytrusa, podłoże miało Ph zbliżone do 6 to po pewnym czasie podlewania wodą z wapniem, doprowadzamy do przechodzenia jego Ph na bardziej zasadowe. Po osiągnięciu Ph równego 7 i powyżej tej granicy, doprowadzamy do przejścia składników pokarmowych w związki nieprzyswajalne dla rośliny. Powoduje to braki pewnych składników, chociaż tak naprawdę stele je dostarczamy w odpowiednim nawożeniu. Objawem takiego stanu rzeczy jest żółknięcie i późniejsze opadanie liści, ograniczenie wzrostu i podatność na choroby, oraz pasożyty. Czyli wodę stosujmy miękką, najlepiej deszczówkę, z czystego strumyka, studni, lub z braku innych możliwości demineralizowaną ( destylowaną). Taką stosujmy też do zabiegu zraszania rośliny. Woda twarda powoduje po pewnym czasie na liściach białawy nalot, na bazie którego później chętnie zaczynają rozwijać się roztocze ( takie same jak w naszych dywanach). Odchody produkowane przez roztocza są świetnym siedliskiem do chorób grzybowych. Cytrusy zraszamy przez dwa tygodnie po zakupie trzy razy dziennie a potem możemy nawilżać listki tylko rano i wieczorem. Jeżeli już ktoś nie może zapewnić odpowiedniej wody i ma tylko dostęp do kranu, to niech przynajmniej przegotuje wodę i po odstaniu, na drugi zastosuje do podlewania. W zależności od tego w jakim stadium rozwoju kupiliśmy cytrusa, musimy dostosować czas jego przesadzenia do innej doniczki. Przeważnie tak jest, że zabieg ten należy zastosować bezpośrednio po zakupie. Jak to sprawdzić, czy już czas na zmianę podłoża? Najlepiej wyciągamy ostrożnie cytrusa z doniczki i patrzymy, czy korzenie dokładnie wypełniły i przerosły ziemię. Jeżeli tak jest, to będą w dobrze widoczne na zewnątrz podłoża. Jeżeli są nie widoczne to możemy spokojnie poczekać do przyszłego roku. Bardzo ważną sprawą jest to, aby do przesadzania stosować zawsze taki sam skład podłoża. Najlepsze rezultaty uzyskiwałam z takim oto połączeniem: - Ziemia ciężka, gliniasta /jedna część/ - Ziemia organiczna, kompostowa /dwie części/ - Ziemia torfowa pH 5,5- 6,5 /dwie części/ Do takiej mieszanki można dodać trochę grubego piasku. Na doniczkę fi. 18 wystarczy garść. Dobrze zawsze zrobi też dodatek perlitu, który znakomicie poprawia strukturę gleby i ma nieoceniony wpływ na korzenie, zwłaszcza u młodych sadzonek. Do dokonaniu przesadzenia, najlepiej od razu wziąć kartkę papieru i zapisać użyte proporcje. Taką kartkę składamy kilka razy i umieszczamy w torebce foliowej. Następnie przylepcem przyklejamy ją do doniczki, najlepiej od niewidocznej strony. Zróbmy to natychmiast po przesadzeniu, bo jeżeli nie zrobimy tego właśnie w tym momencie to nie zrobimy tego już nigdy. Szybko zapomnimy co i jak stosowaliśmy i przy następnym przesadzaniu będzie problem z odpowiednim doborem podłoża. Na pewno niedługo będą sprzedawane odpowiednio przygotowane podłoża do cytrusów i wtedy problemów już z przesadzaniem nie będzie. Powiem tylko, że odpowiednia jakość ziemi do tych właśnie roślin spełnia ogromną rolę w ich prawidłowej wegetacji i rozwoju. Kłopoty z liśćmi, właśnie często biorą się z nieprawidłowego doboru proporcji podłoża i nieodpowiedniej jego kwasowości. Następna bardzo ważna sprawa to odpowiednie zasilanie cytrusa w składniki pokarmowe. Rozwój cytrusów w naszych mieszkaniach możemy podzielić na dwa etapy, w czasie całego roku. Pierwszy to silny i bujny wzrost, zaczynający się od kwietnia i trwający do września. Drugi etap to tzw. okres spoczynku, w czasie od października do marca. Te etapy naturalnego rozwoju i spoczynku musimy koniecznie przyporządkować do zapotrzebowania cytrusów w składniki pokarmowe. Już od końca marca- początku kwietnia musimy zwiększać nawożenie. Składniki będą potrzebne roślinie przy budowie nowych liści, kwiatów i owoców. Rozróżnić możemy dwa podstawowe rodzaje nawozów: Stałe i płynne. Nawozy stałe są przeważnie granulowane lub w postaci pałeczek, czy proszku. Ogólnie można jeszcze nawozy podzielić na: krótko-działające i długo-działające. Jedne i drugie są dobre jeżeli są odpowiednio dobrane do roślin pod względem swego składu i dawkowania. Cytrusy z reguły są krzewami lub małymi drzewkami i z tego powodu potrzebują nieco więcej składników pokarmowych a niżeli pozostałe ozdobne rośliny domowe. Niestety nie można tu znaleźć odpowiedniego złotego środka aby dokładnie obliczyć ile dokarmiać. Na nic zda się liczenie liści, mierzenie miarą, czy ważenie cytrusa wraz z doniczką. Zasada przy nawozach w płynie jest taka, że lepiej stosować częściej w mniejszym stężeniu, niż odwrotnie. Najlepiej zaznaczać sobie datę dokarmiania w kalendarzu, co pozwoli bardzo dokładnie określić termin następnego zasilenia. Nauczmy się takiego postępowania: Stosujmy nawozy zgodnie z zaleceniami producenta i koniecznie zapisujmy daty dokarmiania. Najlepszym jednak i najwygodniejszym sposobem na stałe i równomierne odżywianie cytrusów jest zastosowanie nawozów wolnodziałających. Są to substancje czynne w postaci granulowanej. Każda granulka jednak jest otoczona błoną ze specjalnie dobranych żywic. I teraz w zależności od temperatury i wilgotności podłoża, żywica ma odpowiednią zdolność do przepuszczania składników zawartych w jej wnętrzu. Jeżeli jest na dworze zimno- przepuszczalność maleje. Jeżeli podłoże jest wilgotniejsze- przepuszczalność wzrasta. Dokładnie więc dawkowane są odżywki w zależności od naturalnego zapotrzebowania rośliny, w danym momencie. Jest to wspaniały wynalazek, który daje nam komfort zastosowania takiego nawozu jeden raz na sezon wzrostu. Stosuje się więc nawóz otoczkowany, wolnodziałający w postaci pojedynczych granulek (sypki), lub w postaci szyszek. Jedna taka szyszka wystarcza na doniczkę około fi 14-15. Należy zrobić dołek w ziemi i wsunąć szyszkę tak aby nie była widoczna. Natomiast postać sypką tego nawozu stosujemy do specjalnie wykonanych otworków, za pomocą np. ołówka. Można ich zrobić wtedy więcej po całym obwodzie podłoża w doniczce. Po zastosowaniu dawki takiej jak podaje producent, mamy spokój z dokarmianiem od początku kwietnie do końca września. Na początku października podajmy drugą dawkę, lecz w ilości około cztero-krotnie mniejszej. Pozwoli to spokojnie przetrwać naszym cytrusom aż do wiosny. Najlepsze tego typu nawozy są firmy OSMOCOTE, ale można zastosować też inne np. POKON. Na prawidłowy wygląd liści ma wpływ odpowiednie dokarmianie, czyli nie za duże i nie za małe. W obydwu tych przypadkach może dochodzić do zmiany koloru ulistnienia, bądź ich opadania. Cytrusy lubią środowisko stabilne i bez gwałtownych zmian. Często ustawiamy te rośliny w nieodpowiednich miejscach a potem mamy kłopoty z ulistnieniem. Do jednych z takich miejsc należy bezpośrednia bliskość cytrusa z często otwartym oknem. Jest to właśnie gwałtowna zmiana warunków rozwoju, poprzez chwilowe duże obniżenie temperatury w pomieszczeniu, bądź też przeciąg. Cytrusy reagują podobnie jak my w takich warunkach. U nas występuje tak zwana gęsia skórka. W liściach cytrusów dochodzi do krótkotrwałych skurczów i zaburzenia w dostarczaniu składników odżywczych. Jeżeli obniżenie temperatury lub przeciąg były dość duże, to na rezultaty nie przyjdzie długo czekać. Po kilku dniach, wydawałaby się bez powodu listki opuszczają przeznaczone dla nich miejsce i zaczynają opadać na ziemię. Pasożyty mogą też być przyczyną kłopotów z ulistnieniem. Przeważnie zaatakowana roślina przez np. przędziorki, czy mszyce już po niedługim czasie od momentu ataku ma kłopoty z listkami. Pojawiają się dziwne przebarwienia, kropki, plamki. Liście pozbawione normalnego odżywienia spadają. Do najczęściej występujących pasożytów roślin cytrusowych w Polsce należą: Przędziorki, mszyce, tarczniki i miseczniki. Są różne środki do ich zwalczania. Ja zawsze do ich pozbycia używałem jednego środka, a mianowicie preparatu o nazwie ACTELIC. Już przeważnie po jednym oprysku pozbywałem się kłopotu. I już chyba ostatnia sprawa jaka może się wydarzyć z opadaniem liści, są zmiany spowodowane wynoszeniem cytrusów wiosną na zewnątrz pomieszczeń i jesienią przy ponownym wnoszeniu ich powrotem. Te dwa momenty są bardzo ważne i nie należy ich lekceważyć. Często jest tak, że gdy zrobi się wiosną na dworze ciepło to mamy ochotę na wystawienie naszych roślin na słońce i świeże powietrze. Takie natychmiastowe zmiany warunków bytowania mogą Się dla cytrusa skończyć nie zbyt mile. Pierwsza sprawa to słońce. Jeżeli wystawiamy roślinę to przez przynajmniej dwa tygodnie ustawiajmy ją w cieniu, tak aby przywykła do dużej ilości światła. Druga sprawa to temperatura. W domu było ciepło i przytulnie a na dworze przeważnie powietrze jest dość chłodne w nocy, przynajmniej na początku wiosny. Należy więc cytrusy wystawiać tylko na dzień, a na noc zabierać z powrotem do mieszkania. Po około dwóch tygodniach aklimatyzacji, można spokojnie pozostawić cytrusy aż do jesieni na dworze. Jesienią należy znowu przeprowadzić drugi raz okres przystosowania, tym razem do warunków mieszkaniowych. Przez dwa tygodnie przed planowanym ostatecznym umieszczeniem roślin w domach, wnosimy je tylko na noc. W dzień natomiast pozostawmy je na dworze. W ten sposób spokojnie przywykną do temperatur panujących w mieszkaniach i zahartowane lepiej przebędą okres spoczynku zimowego. Jeszcze tylko przypomnienie, że cytrusy podczas zimowych miesięcy potrzebuję niezbyt wysokich temperatur w pomieszczeniach w których przebywają. Jeżeli będziemy im w stanie zapewnić 15 stopni, to będzie to z korzyścią dla nich. Jeżeli temperatura będzie wyższa to postarajmy się o minimalne tylko podlewanie (tylko tyle aby roślina nie uschła) Pozwoli to na bezpieczne doczekanie cytrusów do następnej wiosny z minimalnymi stratami dla ich wyglądu. Jeżeli na jesieni okaże się, że u cytrusów ubędzie nieco liści, to jest to normalny objaw. Nie możliwe jest przecież aby te same liście pozostawały na drzewku przez np. 30 lat. Powody do niepokoju mogą jednak być w przypadku Kiedy opada naraz duża ich ilość, lub opadają wszystkie. W takim przypadku należy przeanalizować wszystkie przedstawione tu możliwe powody takiego stanu rzeczy i zapobieżenie im na przyszłość. Jeżeli więc kiedyś spotka Was taki moment w którym listki z Waszego ukochanego drzewka będą wędrować na ziemię, to nie oczekujcie od kogoś, że da wam w kilku słowach gotową receptę na tę wydawałoby się podobną sytuację. Każda taka sprawa musi być potraktowana bardzo indywidualnie, bowiem przyczyn takiego stanu rzeczy może być wiele. Jeżeli będziemy zwracać często uwagą na kondycję cytrusów i w odpowiednim momencie zapobiegać pojawiającym się zmianom to nie powinno być kłopotu z prawidłowym rozwojem drzewek cytrusowych w naszym domu. Zespół naszecytrusy.pl Opracowanie zostało przygotowane przez zespół www. naszecytrusy.pl Kopiowanie, powielanie i rozpowszechnianie bez zgody autora zabronione !!!




Oprogramowanie sklepów internetowych web-market.pl